Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ludzka natura szwankuje, ale państwowy system

14 grudnia 2011, 16:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie ludzka natura szwankuje, ale państwowy system
Dziennik Gazeta Prawna
Co roku w grudniu szefowie urzędów myślą, jak wydać pieniądze które zostały im z funduszu płac. Jeśli nie wydadzą co do złotówki, pieniądze wracają z powrotem do budżetu – państwa lub gminy. Zwykle podejmują najbardziej racjonalną ze swojego punktu widzenia decyzję: przeznaczają je na nagrody dla pracowników. Skoro mają, to wydają - pisze Andrzej Andrysiak.

Wyposzczeni zamrożonymi od czterech lat pensjami szeregowi urzędnicy wyczekują tych nagród jak kania dżdżu. Co prawda podwyżki tylko niekiedy mają cokolwiek wspólnego z efektywnością i nagradzaniem najlepszych, ale taka specyfika pracy na państwowym.

Można się oburzać, że dyrektorzy urzędów postępują nieefektywnie i że cierpi na tym dziurawy budżet. Ale zostawmy oburzenie oburzonym. Jak zwykle to nie natura ludzka szwankuje, ale system, w którym ta natura się obraca. Cóż bowiem spotka kierownika urzędu, który wykaże oszczędności na koniec roku? Nie tylko straci te pieniądze, ale jeszcze na przyszły rok dostanie mniej. Bo skoro zaoszczędził, znaczy – nie były mu potrzebne.

We wczorajszym magazynie „EKG” w Radiu TOK FM biznesmen Zbigniew Niemczycki opowiadał, jak otwierał pierwszą prywatną fabrykę telewizorów w Polsce. Na Dalekim Wschodzie podobna fabryka wytwarzała wtedy mniej więcej 1600 telewizorów dziennie. Jego zaczynała od 480. Wszyscy powtarzali, że niemożliwe, by osiągnął taką wydajność jak za granicą, bo na przeszkodzie stoi bariera mentalnościowa. Polak taki już jest i basta, komunizmem przesiąknął i inaczej pracować nie będzie. Niemczycki ustawił na hali tablicę, na której jasno napisano: jeśli wyprodukujemy tyle telewizorów, pracownik tyle pieniędzy przyniesie do domu, jeśli o sto więcej – o taką a taką kwotę wzrośnie jego wynagrodzenie. Potem kolejna setka i kolejna. Efekt? Wydajność była taka sama jak w zagranicznej fabryce.

Tego właśnie brakuje urzędom: racjonalności. Rząd może głośno wołać o odbiurokratyzowaniu, oszczędzaniu i wielkich reformach, bo ładnie opakowanie hasła lepiej słychać. Ale może też pochylić się nad problemem i usunąć kłody, które sam tam włożył. Pytanie: czy nie jest na to za słaby?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj