Dziennik Gazeta Prawana logo

Życie towarzyskie i uczuciowe wyższej kadry menedżerskiej

12 stycznia 2013, 08:50
Ten tekst przeczytasz w 18 minut
Ludwik Sobolewski
Ludwik Sobolewski/AKPA
W firmie musi być ktoś, kto będzie „prowadził” intymne życie prezesa. Dlaczego ma się go wspierać tylko w sytuacjach stresowych? – mówi psycholog biznesu Marek Wojciechowski

DGP: To teraz moda wśród biznesmenów, by pokazywać się z aktoreczką u boku?

A jednak. Zawieszony w obowiązkach prezes giełdy i Anna Szarek trafili na czołówki gazet i do głównych wydań wiadomości. Jak wiele osób zastanawiam się, co powodowało prezesem Ludwikiem Sobolewskim, kiedy zdecydował się, wykorzystując stanowisko, pozyskiwać fundusze na film z udziałem „partnerki życiowej”.

Sam pan sobie zaprzecza, w każdym razie w odniesieniu do szefa GPW. Wcześniej powiedział pan, że w tym wieku nie powinien tak szaleć.

Chyba brniemy w ślepą uliczkę.

I są w stanie zdobyć młodszą o dziesiątki lat dziewczynę.

A gdzie jest zdrowy rozsądek?

Starszy, bogaty mężczyzna i aspirująca, młoda kobieta. Chyba nie zawsze to tak jednostronnie działa.

Koszmar. Biedni mężczyźni, żeby zaimponować kolegom, biorą na kolana niewinne panienki, które przemieniają się w wampy. A kobiety na stanowiskach są jak modliszki.

Jak to się skończyło?

Ale de facto wszyscy tracą.

Kto więcej traci?

Pana podopieczni zwierzają się z takich seksualno-amorowych problemów?

Znam wiele kobiet, które mówią, że w mężczyznach interesują je tylko spodnie: rozporek i kieszeń, w której noszą portfel. Jak przed taką się bronić?

Jak by to miało wyglądać? Wewnętrzny audyt: prezes sypia z panną A, my podsuniemy mu B?

Pan sugeruje, że ktoś w firmie ma „prowadzić” prezesa także pod względem seksualnym?

Może w USA zadaniem rady nadzorczej jest pilnowanie tego, żeby czołowi menedżerowie zachowywali się etycznie. Ale w naszej rzeczywistości wygląda to inaczej. Zwłaszcza w takich delikatnych kwestiach.

Jednak ciężko upilnować szefa. Pamiętam historie z przełomu wieku, kiedy to osoby ochraniające ważne osoby pomykały trasą najchętniej odwiedzanych przez nich domów uciech, aby czyścić historię ich kart kredytowych.

Kompleksowa obsługa.

Przed dwoma dekadami nowo wyrosłe asy naszego biznesu szalały w agencjach towarzyskich, potem hitem były wyjazdy na dziewczyny czy chłopców do Tajlandii. A w wielu sytuacjach trzeba się stawić z połowicami u boku.

To ja jestem Dulska.

I nie ma niczego bardziej podniecającego od władzy i bogactwa.

Ale każda rozsądna samica będzie starała się wybrać na ojca swoich dzieci, a przynajmniej wmówić mu, że tak jest, samca alfa. A on, nawet jeśli jest beta, będzie stroszył piórka. Albo afiszował się z przystojną panią z zagranicy. Skąd ta moda?

W aktoreczkę, modeleczkę się nie opłaca?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj