Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Borowczak: Pod bramą stoczni o umówionej godzinie Wałęsy nie było

20 maja 2013, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jerzy Borowczak
Jerzy Borowczak: Pod bramą stoczni o umówionej godzinie Wałęsy nie było/Agencja Gazeta
"Lech Wałęsa - jak to on - krzyknął do Walentynowicz: Pani Aniu, będziemy Pani bronić. Strajk zorganizujemy. Minęło jednak parę dni i nic się w tej sprawie nie działo" - tak o początkach strajku w sierpniu 1980 roku mówi w rozmowie z dziennik.pl Jerzy Borowczak, jeden z jego inicjatorów. Zabiera także głos w sprawie ostrej wymiany zdań między Lechem Wałęsą a Bogdanem Borusewiczem.

Dorota Kalinowska: Lech Wałęsa czy Bogdan Borusewicz, kto dowodził strajkiem w sierpniu 1980 roku?
Jerzy Borowczak*: Wałęsa, bo gdyby nie przyszedł pod bramę stoczni, to w ogóle dziś byśmy o strajku nie rozmawiali. Borusewicz nie pojawił się tego dnia w ogóle w stoczni, przyszedł dopiero w piątek i to pod koniec dnia.

Mimo że był pomysłodawcą strajku?
Tak, i jednocześnie autorem pierwszych postulatów, co do których z Wałęsą nie zawsze się zgadzali. To jednak były silne emocje, ale na pewno nie pomysły, które mogły być skierowane przeciwko strajkującym! Słowa prowokator czy agent, które pod adresem Borusewicza rzuca Lech Wałęsa, w tym kontekście są niczym nieusprawiedliwione. Poza tym, gdyby tylko pojawiły się takie podejrzenia, to byśmy go wyrzucili.

Pod bramą nie było Borusewicza…
… i nie tylko jego. Nie było większości z organizatorów strajku. O godz. 5 rano pod bramą stoczni, przez którą dziennie przechodziło 7-8 tys. osób, zjawiło się tylko dwóch mężczyzn. Ja i Ludwik Prądzyński. Wałęsa dojechał dopiero o godz. 10.30, kiedy wszyscy zaczynali się już rozchodzić. Zabrał głos i tak to wszystko się zaczęło.

Wróćmy jednak do samych początków. Kiedy w ogóle pojawiła się idea strajku?

W dzień, kiedy ze stoczni zwolniono Annę Walentynowicz, na pięć miesięcy przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Kiedy dotarła do nas ta informacja, Lech Wałęsa - jak to on - krzyknął: "Pani Aniu, będziemy Pani bronić. Strajk zorganizujemy." Ale minęło parę dni i nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Wtedy jeden z nas rzucił: "I co Lechu, rzuciłeś hasło i co dalej?"

Wałęsa zakasał po tym rękawy?

Nie, do akcji wkroczył Bogdan Borusewicz. Przyszedł do mnie, ale nie chciał rozmawiać w domu. Wyciągnął mnie na spacer do lasu. Rozmawialiśmy dwie-trzy godziny. Ustaliliśmy, że mam narysować plan stoczni i tego, jak miałby wyglądać strajk. Na drugi dzień dołączył do nas Bogdan Falski.

A Wałęsa? Kiedy dokładnie włączył się w organizację strajku?
On nam dał swoje błogosławieństwo. "Powiedźcie mi, gdzie i o której mam być, a będę" - powiedział nam. Uzgodniliśmy wiec, że będzie to 13 sierpnia. 

Chyba 14 sierpnia?
Nie, początkowo strajk miał się rozpocząć 13 sierpnia, ale Wałęsa powiedział, że tego dnia to on nie może. Musiał zarejestrować córkę w urzędzie - urodziło mu się wtedy piąte dziecko. Od okrzyku: "Pani Aniu, będziemy Pani bronić. Strajk zorganizujemy" do jego rozpoczęcia minęło więc dokładnie siedem dni.

Dlaczego w takiej sytuacji strajkiem nie pokierował Borusewicz?
On nie miał takiej charyzmy, jak Wałęsa, a po drugie nie był stoczniowcem. A o numer, który był przypisany każdemu zatrudnionemu w stoczni, pytało się na początku każdej niemal rozmowy. Strajkiem mógł pokierować tylko Lech Wałęsa.

Teraz Wałęsa mówi o Bogdanie Borusewiczu: "On mi wiele złego narobił, dotychczas mu odpuszczałem, ale ponieważ chce przywłaszczyć moje zwycięstwo, to należy wyjaśnić, jaka była rola Borusewicza". Kto ma rację w tym sporze?

Mleko się rozlało. Po wypowiedzi Henryki Krzywonos Lech poczuł się urażony, a Bogdan, nie prostując tej informacji, tylko dolał oliwy do ognia. Całą sytuacją jestem zniesmaczony, tym bardziej, że obu panów znam od 34 lat. Trudno mi to w ogóle komentować. 

*

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj