Dziennik Gazeta Prawana logo

Suchodolska: Klasa minister edukacji

10 czerwca 2013, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mira Suchodolska
Mira Suchodolska/Inne
Odważny polityk. Zapracowany jak nauczyciel. Te dwa nowe porównania przyszły mi do głowy, kiedy analizowałam sprawę badań czasu pracy nauczycieli i tej całej otoczki, która wszystkiemu towarzyszyła. To, że wypełniający ankietę pedagodzy mijali się – mówiąc łagodnie – z prawdą, jest sprawą oczywistą.

Wystarczy przytoczyć kilka danych: większość twierdzi, że co tydzień robi uczniom kartkówki, a są i tacy, którzy deklarują, iż także co tydzień wypisują świadectwa oraz wykonują czynności związane z wydarzeniami zewnętrznymi. Mogę się domyślać, że owa deklarowana nadaktywność wynika z chęci wydania się lepszym, bardziej pracowitym i zaangażowanym, niż jest się faktycznie. A na pewno więcej pracującym, niż wszyscy myślą. Dziwi jednak to, że ludzie, wydawałoby się, na poziomie, zrobili to samo, za co irytują się na swoich uczniów piszących klasówki: nie pomyśleli. I wyszły głupoty, z których teraz mają ubaw wszyscy. Ja nie mam wątpliwości, że aby dobrze wykonywać swoją pracę, pedagog musi się do niej przygotować. Żeby być dobrym nauczycielem, trzeba czytać książki, dokształcać się, generalnie – rozwijać. Tyle tylko że wcale nie jestem przekonana, czy te czynności należy doliczać do czasu pracy. Bo jeśli tak, to proponuję, aby przestać się ograniczać i od razu zadeklarować 24 godziny, które przeznaczamy na taką czy inną robotę. Bo przecież nawet kiedy śpimy, to serce pompuje krew odżywiającą nasz mózg. A to przecież narzędzie naszej pracy. No i czasem jeszcze nam się nawet śni szkoła.

Ale żeby była jasność, nie do nauczycieli mam pretensję, tylko do minister Krystyny Szumilas, która jako osoba pełniąca nadzór nad Instytutem Badań Edukacyjnych, w powstawaniu tego raportu miała udział. A teraz, kiedy okazał się źle przygotowany, niemerytoryczny i w ogóle jest klapą, zachowuje się, jakby jego sporządzenie zlecili wrogo nastawieni do ludzkości kosmici. Zamiast walnąć się w pierś, przeprosić, jest w stanie jedynie zawodzić, że to instytut wszystkiemu jest winny. Nie świadczy to najlepiej o jej klasie i odwadze cywilnej. I – niestety – o kondycji tego zawodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj