W liście duszpasterskim do diecezjan biskup Antoni Pacyfik Dydycz twierdzi, że duchownych nie powinno nakłaniać się do współpracy ze świeckimi instytucjami, nawet w kontekście ujawniania pedofilii. Jego zdaniem, Kościół atakuje się za to, że jego przedstawiciele nie są "donosicielami" i nie przekazują informacji na temat pedofilii wymiarowi sprawiedliwości.

Tymczasem - podkreśla - księża słyszą o wielu takich przypadkach na spowiedzi, ale obowiązuje ich tajemnica tejże. Jej ujawnienie podważy zaufanie do instytucji spowiedzi - pisze biskup Dydycz. Hierarcha dodaje, że dobrze ukazuje to telewizyjny serial "Ojciec Mateusz". Jego główny bohater podpowiada policji przesłanki, bądź wskazuje "pewną logikę", jednak nigdy nie ujawnia nazwiska sprawcy.

Duchowny wskazuje też, że Kościół nie jest wyłącznie od karania. Prawo przewiduje bowiem kary dla sprawców przestępstw i wykroczeń, a Kościół daje grzesznikom szanse na nawrócenie.

Samo ukaranie pedofila, nawet najsurowsze, to tylko jeden wypadek. Usuwanie przyczyn natomiast to ratunek dla tysięcy - pisze hierarcha. Jego zdaniem, takim ratunkiem jest "oczyszczanie" współczesnej kultury z pornografii, ukazywanie znaczenia "zdrowej moralności" i umacnianie ludzkiej woli w dążeniu do dobra, a także między innymi modlitwę.

List, opublikowany na stronie internetowej diecezji drohiczyńskiej, zostanie odczytany wiernym w niedzielę.