Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kupiliśmy coś, co tak naprawdę nie istnieje". Wojskowy o sprzęcie dla polskiej armii

19 lutego 2026, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Adam Leszkiewicz, Cezary Tomczyk, Sławomir Owczarek
"Kupiliśmy coś, co tak naprawdę nie istnieje". Wojskowy o sprzęcie dla polskiej armii/PAP
W Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia w podwarszawskiej Zielonce zademonstrowano dziś m.in. elementy systemu antydronowego SAN, który w 90 proc. ma być sfinansowany ze środków europejskich w ramach programu SAFE. Komandor porucznik rezerwy Maksymilian Dura na antenie Polsat News skomentował testy nowego sprzętu wojskowego.

Premier Tusk wraz z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem odwiedzili dziś Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w podwarszawskiej Zielonce. Odbywał się tam poligonowy pokaz sprzętu wojskowego, w tym polskich powietrznych i naziemnych systemów bezzałogowych. Zademonstrowano m.in. elementy systemu antydronowego SAN, który w 90 proc. ma być sfinansowany ze środków europejskich w ramach programu SAFE.

"Kupiliśmy coś, co tak naprawdę nie istnieje"

Komandor porucznik rezerwy Maksymilian Dura na antenie Polsat News skomentował testy dronów i systemów antydronowych polskiej produkcji. Tam są pokazane rzeczy, które nie są jeszcze wprowadzone na uzbrojenie. To jest najważniejsza rzecz (…). Praktycznie nic z tego, co zostało zakupione, nie jest gotowe do wykorzystywania (...). Jesteśmy dopiero na początku drogi. Kupiliśmy coś, co tak naprawdę nie istnieje - mówił Maksymilian Dura.

Jego zdaniem niewykonalne jest, by 18 pierwszych baterii SAN było gotowych do końca roku, co deklarował minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Powiedział, że proces "od pokazu do realnego używania" jest dłuższy. Potrzeba na to roku. Pierwsza bateria testowa powinna wejść za rok. Nie wiem, kto podpuścił ministra obrony, żeby zadeklarował, że 18 baterii San będzie gotowych do końca roku. Dla mnie jest to niewykonalne i my o tym mówimy, nie tylko ja - stwierdził Maksymilian Dura.

"Może nasz kraj będzie musiał to wykorzystać"

W Zielonce oprócz elementów systemu SAN zaprezentowano działanie m.in. bezzałogowego statku powietrznego FlyEye, Bojowego Wozu Piechoty Borsuk oraz Pojazdu Minowania Narzutowego Bluszcz. Premier Donald Tusk powiedział, że jest to przygotowanie do sytuacji, w której "być może nasz kraj będzie musiał wykorzystać te możliwości".

Zwrócił się z apelem "do wszystkich w Polsce, którzy mają cokolwiek do powiedzenia, coś do zdecydowania", żeby "nie marnować ani godziny, ani dnia, bo potrzeba jest tu i teraz, natychmiast - aby ten wielki potencjał, jaki zbudowaliśmy wspólnie, finansowy, gospodarczy, naukowy i militarny (...) wykorzystać na maksa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj