Dziennik Gazeta Prawana logo

Milion podpisów trafiło do kosza. Politolog: Tusk za to zapłaci

8 listopada 2013, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk i jego ministrowie
Donald Tusk i jego ministrowie/Newspix
Milion podpisów zebranych pod wnioskiem w sprawie referendum edukacyjnego trafiło do kosza. Posłowie odrzucili wniosek o to, by między innymi w sprawie wysyłania sześciolatków do szkół, wypowiedzieli się Polacy. Ekspertów to nie dziwi, bo jak podkreślają, od ponad dwudziestu lat obywatele i tak praktycznie głosu nie mają.

Podpisy, które są zbierane pod projektami ustaw bądź wnioskami w sprawie referendum, przez polityków są lekceważone. - - zauważa Piotr Ciąpa z Instytutu Spraw Obywatelskich. - - podkreśla.

Prezes Instytutu Spraw Obywatelskich Rafał Górski zwrócił uwagę, że projekty ustaw obywatelskich, którymi politycy się zajmują i tak są praktycznie - po przejściu procesu legislacyjnego - nie do poznania. - - mówił. Jest jeszcze trzecia możliwość - tak zwane maglowanie w pralce. Ekspert tłumaczył, że projekt, który do pralki wpada, jak na przykład ustawa działkowa, po przejściu przez wszystkie komisje i podkomisje już nie jest tak naprawdę obywatelski, a partyjny.

Błędem Polaków jest to, zdaniem Rafała Górskiego, że działają niesystematycznie. Jak mówił, potencjał w społeczeństwie jest, co pokazała sytuacja z ACTA. -- podkreślił.

Politolog doktor Olgierd Annusewicz uważa, że za głosowanie w sprawie sześciolatków Platforma Obywatelska słono zapłaci. Nie jest bowiem łatwo, jego zdaniem, wykaraskać się wizerunkowo ze zgrzytu, jakim jest wrzucenie do niszczarki miliona podpisów.

Politolog doktor habilitowany Norbert Maliszewski z Uniwersytetu Warszawskiego jest zdania, że Platforma Obywatelska nie po raz pierwszy igra z obywatelskością. Przypomniał referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Donald Tusk zachęcał do jego bojkotu. To zachowanie może zaskakiwać, w opinii eksperta, zwłaszcza, że chodzi o partię, która ma w swojej nazwie "obywatelska".

Przed południem Sejm odrzucił wniosek o zorganizowanie referendum edukacyjnego. Wniosek poparło posłów 222, przeciw było 232. Zgodnie z projektem, obywatele mieliby odpowiedzieć na pięć pytań: czy są za obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków, czy są za obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, czy są za przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, czy są przywróceniem systemu "8 lat podstawówki, 4 lata szkoły średniej" oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.

Sejm przyjmuje obywatelski wniosek bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj