Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski o pytaniu o Jedwabne: Wstyd dla Dudy i jego rodziców

19 maja 2015, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksander Kwaśniewski na cmentarzu żydowskim obok obelisku upamiętniającego zbrodnię z 1941 roku w Jedwabnem
Aleksander Kwaśniewski na cmentarzu żydowskim obok obelisku upamiętniającego zbrodnię z 1941 roku w Jedwabnem/Agencja Gazeta
To jest wstyd. Dla niego, dla jego wykształconych rodziców, dla środowiska Uniwersytetu Jagiellońskiego. To jest dla niego wstyd także w Parlamencie Europejskim - stwierdził Aleksander Kwaśniewski w Radiu ZET, oceniając pytanie o przeprosiny za Jedwabne, które w czasie debaty Andrzej Duda zadał Bronisławowi Komorowskiemu.

W 2011 roku na uroczystości upamiętniające ofiary w Jedwabnem wysłał pan list, który odczytał Tadeusz Mazowiecki. (...) W nim zawarł pan stwierdzenie: „naród ofiar był także sprawcą”. Panie prezydencie, jak wygląda pana polityka obrony dobrego imienia Polski, jeżeli pan w swoich wystąpieniach używa określenia, które niszczy rzeczywistą pamięć historyczną?
- zapytał Andrzej Duda Bronisława Komorowskiego.

List Bronisława Komorowskiego z okazji obchodów upamiętniających 70. rocznicę mordu w Jedwabnem, był - skomentował słowa kandydata PiS Aleksander Kwaśniewski. - - mówił były prezydent, który jako pierwszy przeprosił w imieniu Polski za tę zbrodnię z 10 lipca 1941 roku.

Od historii z Jedwabnego bardziej przejmujące było to, co przeżyłem w czasie uroczystości przed niemal 15 laty, podkreślił Kwaśniewski w rozmowie z Moniką Olejnik. - Myśmy szli uliczkami Jedwabnego, gdzie nie było jednego człowieka. Wszystkie okna były zamknięte. Drzwi do kościoła zamknięte. Kiedy już zaczęła się uroczystość, zaczął śpiewać kantor, wspaniały kadisz, to gdzieś tam w odległości rozległy się dźwięki disco polo, głośników wystawionych na zewnątrz, nastawionych na cały regulator. Policja na szczęście to po kilku chwilach zlikwidowała - opowiadał były prezydent.

Kwaśniewski przypominał również, że wytyczoną przez niego ścieżką rozwoju dialogu polsko-żydowskiego podążali następni prezydenci - zarówno Lech Kaczyński, jak i Bronisław Komorowski. Podkreślił również, że .

- stwierdził. - - dodał były prezydent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj