- podkreślił w rozmowie z PAP Mitchell, szef amerykańskiego think tanku Center for European Policy Analysis (CEPA), który współorganizuje wystąpienie, jakie Duda wygłosi w środę w Waszyngtonie na temat bezpieczeństwa.
Polski prezydent przyjeżdża do amerykańskiej stolicy, by wziąć udział w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego. Na razie program wizyty nie zakłada osobnego, dłuższego spotkania z prezydentem USA.
Mitchell uważa, że Obama powinien przyjąć Dudę, bo "to słuszne ze względów protokolarnych, ale przede wszystkim dlatego, że Polska to bliski, sprawdzony sojusznik USA w sprawach bezpieczeństwa". Przypomniał, że rząd Obamy publicznie skarżył się na sojuszników, którzy chcą "za darmo" korzystać z amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, ale nigdy nie na Polskę, która w sprawie bezpieczeństwa robi więcej niż wiele państw NATO. - - powiedział Mitchell.
Zdaniem eksperta wizyta będzie "ważną okazją dla prezydenta Dudy, by pokazać w USA twarz nowego Prawa i Sprawiedliwości". - - dodał.
Jak przyznał, "nie jest tajemnicą", że stanowisko Polski w różnych sprawach, w tym w kwestii Trybunału Konstytucyjnego, "wywołuje kontrowersje i przyciąga pewną uwagę w USA", ale jego zdaniem wizyta Dudy będzie skoncentrowana na sprawach bezpieczeństwa, bo odbywa się na trzy miesiące przed szczytem NATO w Warszawie oraz tuż po zamachach terrorystycznych w Brukseli.
- powiedział ekspert. - - dodał.
Zdaniem eksperta krytyka rządu PiS nie odbije się na decyzjach szczytu NATO w lipcu. - - powiedział.
W ocenie Mitchella spotkanie w Warszawie będzie "jednym z najważniejszych szczytów w powojennej historii NATO" i padną na nim zobowiązania o zwiększeniu obecności Sojuszu na jego wschodniej flance. Nie będzie jednak decyzji o stałych bazach NATO np. w Polsce lub krajach bałtyckich, bo nie ma do tego woli w obecnej administracji USA i wśród zachodnioeuropejskich członków NATO.
- - zaznaczył.
- - dodał Mitchell, który od początku agresji Rosji na Ukrainie apeluje o większe zaangażowanie Sojuszu. - - wyjaśnił. Wyraził też obawę, że "brukselskie zamachy odwrócą uwagę (Sojuszu) od Wschodu i skierują ją na zagrożenie z Południa", podczas gdy "NATO powinno traktować problemy na Wschodzie jako priorytet".
Ekspert nie chciał wypowiadać się, który z obecnych kandydatów w wyborach prezydenckich USA byłby najlepszy z punktu widzenia Polski, zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa. Ocenił jednak, że relacje polsko-amerykańskie "są tak silne zakorzenione", iż niezależnie od tego, kto będzie rządził USA, "pozostaną one stabilne i zdrowe".
powiedział Mitchell, który był doradcą republikanina Mitta Romneya, gdy ten kandydował na prezydenta USA cztery lata temu.