Bela Tarr inspirował się twórczością Andrieja Tarkowskiego, a także malarstwem Petera Bruegla i Hieronima Boscha. Jego dzieła miały niezwykły, oryginalny styl. Był mistrzem nastroju i głębokiej refleksji.

Najwybitniejszy filmowiec epoki

Krytycy uznawali go za jednego z najwybitniejszych filmowców epoki. Jego styl, charakteryzujący się długimi ujęciami i surowym przedstawieniem egzystencjalnej rozpaczy, zyskał powszechne uznanie dzięki filmowi "Sátántangó" ("Szatańskie tango") z 1994 roku na podstawie powieści László Krasznahorkaia - trwającemu siedem i pół godziny i wymienianemu jako jeden z najlepszych filmów XX wieku.

Reklama

Ostatni film Beli Tarra

Film "Koń turyński" z 2011 roku, zrealizowany przez Tarra wspólnie z żoną Agnes Hranitzky, otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia - Nagrodę Grand Prix Jury - na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Scenariusz Tarr napisał razem z László Krasznahorkaiem. Jak informował niemiecki dziennik "Tagesspiegel", węgierska premiera obrazu została opóźniona, ponieważ w wywiadzie dla gazety reżyser skrytykował rząd premiera Viktora Orbana i oskarżył go o prowadzenie "wojny kulturowej" przeciw artystom i intelektualistom. Mimo sukcesu filmu i entuzjastycznych recenzji Tarr ogłosił, że "Koń turyński" był jego ostatnim filmem fabularnym.

Stali współpracownicy Beli Tarra

Współpracował na stałe z pisarzem i scenarzystą Laszlem Krasznahorkaiem, laureatem literackiej Nagrody Nobla, oraz z żoną Agnes Hranitzky, montażystką, która stała się współreżyserką jego filmów.