Jak zaznaczył prof. Antoni Dudek obchodom rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zawsze towarzyszyły konflikty, a ostatnio wraz ze wzrostem temperatury sporu politycznego ta sytuacja się nasila. Teraz dodatkowo pojawiają się w tym kontekście inne ważne wydarzenia, w tym katastrofa smoleńska.
Politolog zgodził się ze stwierdzeniem, że rząd PO zrobił za mało, by uczcić pamięć ofiar katastrofy z 2010 roku. Zaznaczył jednak, że ciągłe nawiązywanie do Smoleńska przez obecną władzę może przyczynić się do "kompromitacji katastrofy w oczach Polaków". Jak przyznał, sytuację tę przeciwko obecnej władzy wykorzystuje opozycja, która sięga po głosy nie tylko samych weteranów, ale także i ich rodzin oraz znajomych. Ale podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi te nie są wymuszone.
- – dodał Dudek w rozmowie z "Super Expressem", zaznaczając, że duża część weteranów jest neutralna politycznie.
Dudek podkreślił, że wolałby, aby w edukacji historycznej panowała równowaga - by Polacy pamiętali nie tylko o żołnierzach wyklętych i powstańcach, ale również o innych walczących podczas wojny.
- - skomentował.
Zgodził się z prof. Rafałem Wnukiem co do braku skali w czczeniu pamięci o żołnierzach wyklętych względem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. -- wyjaśniał. I podkreślił, że choć "idziemy w złym kierunku", to kolejne rocznice mogą być okazją do refleksji i próby zachowania równowagi.