Dziennik Gazeta Prawana logo

Arabska migracja? To również twarze przerażonych kobiet

17 lutego 2019, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kobieta w Arabii Saudyjskiej
Kobieta w Arabii Saudyjskiej/Shutterstock
Z nieformalnych szacunków wynika, że każdego roku na ucieczkę decyduje się przynajmniej tysiąc mieszkanek Arabii Saudyjskiej. W ten sposób próbują ratować się przed śmiertelnym zagrożeniem ze strony rodziny. Tylko nieliczne mogą liczyć na wsparcie.

Zbrodnia nieposłuszeństwa. To nie metafora, ale obowiązujący w saudyjskim prawie zapis: kobieta może zostać aresztowana pod zarzutem nieposłuszeństwa wobec męskiego opiekuna, męża lub krewnego. Jeszcze kilka lat temu w zasadzie pojęcie „posłuszeństwa” czy „podporządkowania” wystarczało, by uzasadnić rękoczyny – po nowelizacji przepisów kodeksu rodzinnego w 2013 r. saudyjscy tyrani domowi mają w tej kwestii nieco bardziej związane ręce.

Ale też sytuacja wymyka im się powoli spod kontroli. Nieposłuszeństwo stało się ostatnio modne – co kilka miesięcy świat obiega dramatyczna historia mniej lub bardziej udanego buntu przeciw drakońskim prawom królestwa.

Zabarykadowana w tajskim hotelu

– obiektyw kamery w smartfonie chwyta niewiele: kołnierz grubej kurtki, szyję i ramiona młodej kobiety. –

Dina miała 24 lata, kiedy uciekła z ojczyzny, próbując najprawdopodobniej uniknąć przymusowego małżeństwa. Ładna, modnie ostrzyżona dziewczyna chciała dostać się do Australii, ale dotarła jedynie do Filipin – tamtejsze władze, zaalarmowane przez miejscowych dyplomatycznych przedstawicieli królestwa, zatrzymały jej paszport i postanowiły ściągnąć jej rodzinę. Na kolejnych nagraniach krążących po internecie można prześledzić dramatyczne awantury na lotnisku w Manili. – – słychać krzyk na jednym z takich klipów. Wciąż nie wiadomo, co się tam wydarzyło. – – opowiadała Reutersowi jeden ze świadków zdarzenia. Ambasada królestwa w Manili ograniczyła się do komunikatu, że „sprawa rodzinna” zakończyła się „powrotem do krewnych”. Organizacji Human Rights Watch (HRW) udało się ustalić, że Dina pozostaje w areszcie domowym „w nieznanej lokalizacji” w Rijadzie.

O losie 24-latki przypomniano sobie kilka tygodni temu, kiedy świat obiegła inna historia. Kilka tygodni temu 18-letnia Rahaf Mohammed al-Kunun przyjechała z rodziną do Kuwejtu na tradycyjne zakupy i wypoczynek, na jaki pozwalają sobie majętni Saudyjczycy. Wystarczyła chwila nieuwagi krewnych, by złapała taksówkę, dojechała na lotnisko i wskoczyła do pierwszego samolotu, jaki się nawinął. Leciał do Australii, via Bangkok.

Rahaf nie pochodzi z byle rodziny: jej ojciec jest burmistrzem Al-Sulaimi, miasta w centralnej prowincji Ha’il. Krewni uruchomili kontakty w placówkach saudyjskich w Tajlandii, gdzie dziewczynę wyproszono z samolotu. Na jej szczęście Tajowie zamiast rozgrywać sprawę na korytarzach lotniska, zabrali jej paszport i wysłali do hotelu, gdzie miała czekać na przyjazd krewnych. Ale w tym momencie awantura nabrała rozmachu: Rahaf zabarykadowała się w pokoju, nie wpuszczając tam ojca i brata, którzy pojawili się w Bangkoku. Jednocześnie rozpoczęła niemalże nieustającą relację w sieci: opowiadając o przemocy, jakiej doświadczała w rodzinnym domu, próbie samobójczej sprzed dwóch lat oraz realiach życia kobiet w królestwie. – – tweetowała. Po kilkudziesięciu godzinach złamali się Tajowie: generał odpowiedzialny za sprawy imigracyjne zadeklarował, że nie wyda dziewczyny. Później Kanadyjczycy zaoferowali jej azyl, co tylko dolało oliwy do zaognionych już relacji między Ottawą a Rijadem (stosunki dyplomatyczne zostały zerwane w sierpniu, po krytycznych wypowiedziach szefowej kanadyjskiego MSZ na temat losu kobiet w Arabii Saudyjskiej).

To nie oznacza dla Rahaf końca jej odysei: 18-letnia dziewczyna, samotna w odległym, obcym kulturowo i językowo kraju nie będzie miała łatwo. Ale to i tak lepszy los niż w przypadku wielu innych desperatek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj