DGP: Zadaniem samorządów w operacji szczepienia ma być dowożenie osób niepełnosprawnych do punktów szczepień. Jak to ma wyglądać w szczegółach?

Reklama
Paweł Szefernaker: Rząd będzie finansował 80 proc. kosztów dowozu. Przewóz osoby niepełnosprawnej w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców to 75 zł, a w pozostałych gminach – 65 zł. Wycena transportu osób, które choć nie są niepełnosprawne, ale także powinny być dowiezione, to 30 zł. Wiem, że nie wszystkie samorządy są z tych wycen zadowolone, ale te środki nie są małe, moim zdaniem to wspólnie znaleziony złoty środek.
Jak się zgłaszać po taki transport?
Każda gmina powinna uruchomić infolinię dla osób potrzebujących pomocy w transporcie. Formalnie gminy otrzymają od wojewody polecenie koordynacji takich działań. Na tej podstawie będą wykonywać usługę, później będzie ona rozliczana ryczałtowo z budżetem.
Był dyskutowany pomysł, żeby to samorządy wzięły na siebie szczepienia w tych miejscach, gdzie dziś są białe plamy i nie ma lokalnych POZ?
Trzymamy się wyznaczonej strategii. Minister Michał Dworczyk, który koordynuje te kwestie w rządzie, niejednokrotnie powtarzał, że wszystkim zapewnimy dostęp do punktów szczepień na terenie gmin. Jeżeli będzie taka potrzeba, uruchomimy mobilne punkty. W tych przypadkach będziemy prosić lokalny samorząd jedynie o wyznaczenie miejsca, gdzie taki mobilny punkt będzie funkcjonował.
Jaką funkcję będzie pełniła rządowa administracja w terenie?
Co drugi dzień mamy wideo konferencje z wojewodami i dyrektorami lokalnych oddziałów NFZ na temat sytuacji pandemicznej. Wojewodowie koordynują działania w swoim regionie, to oni najlepiej wiedzą, jakie są potrzeby. Także oni powołali pełnomocników do spraw szczepień na terenie każdego województwa. Obecnie ich najważniejszym zadaniem będzie zorganizowanie spotkań z samorządowcami tak, by ci otrzymali komplet informacji na temat planowanych szczepień w poszczególnych powiatach.