Dziennik Gazeta Prawana logo

Działaczka pro-life: Aborcja to nie tylko zabójstwo dziecka, ale też naruszenie godności kobiety

5 lutego 2021, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
<p>Magdalena Korzekwa-Kaliszuk</p>/PAP Archiwalny
Złe jest to, że kobieta, która przerwała ciążę, w polskim prawie nie podlega odpowiedzialności karnej. Mając świadomość braku konsekwencji, bierze całą winę na siebie i w ten sposób np. kryje bliskich, którzy jej pomogli - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawniczka zaangażowana w działalność pro-life.

Sędzia Piotr Pszczółkowski w swoim zdaniu odrębnym do wyroku TK w sprawie aborcji napisał, że trybunał skupił się na prawach życia poczętego, pomijając prawa i perspektywę kobiet.

W tym zdaniu odrębnym mocno widać ideologię. Brak możliwości zabicia dziecka przeciwstawiany jest godności kobiety. Odnoszę wrażenie, że w myśl tego zdania odrębnego człowiek wtedy ma prawo do życia, gdy nie stwarza ponadprzeciętnych ograniczeń swoim rodzicom.

Osoby krytyczne wobec wyroku trybunału widzą głównie ideologię w samym uzasadnieniu…

Ideologia to postrzeganie rzeczywistości, które jest od niej dalekie. Fałszowanie prawdy lub przynajmniej unikanie jej. Można umówić się na różne terminy, np. na danym etapie rozwoju nazwać człowieka embrionem czy płodem, lecz zarówno negowanie człowieczeństwa dziecka przed narodzinami, jak i warunkowanie mu prawa do życia w oparciu o inną przesłankę niż ratowanie życia matki, jest ideologią. W polskim prawie wieloletnia wykładnia w sprawach dotyczących życia pokazuje, jak istotna jest kwestia ważenia dóbr. Jeśli respektuje się konstytucję, to w grę wchodzić może tylko ważenie życia z życiem, a nie życia i czegoś mniejszego. Sama godność kobiety nie stoi przeciwko życiu dziecka. Aborcja to nie tylko zabójstwo dziecka, ale też naruszenie godności kobiety. Życie matki to jedyna bezdyskusyjna wartość, która może być postawiona na równi z życiem dziecka.

Lekarze i środowiska kobiece mówią o przesłankach embriopatologicznych. Tymczasem w uzasadnieniu wyroku TK kilkadziesiąt razy jest mowa o "eugenice". Mając w pamięci jej uwikłanie w historię XX w., czy odwoływanie się do tego terminu nie jest elementem ideologii?

W ostatnich miesiącach obserwowałam na lewicy nasilenie używania sformułowania "aborcja embriopatologiczna". W wielu dyskusjach próbowano mnie poprawiać, jakoby ten zwrot oddawał stan rzeczy. Embriopatologia ma sugerować, że mówimy o patologii embrionu, czyli człowieka na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Tymczasem aborcji w Polsce na dzieciach z podejrzeniem choroby w oparciu o niekonstytucyjną ustawę dokonywano na różnych etapach, nawet na początku szóstego miesiąca ciąży. Dziecko musi być odpowiednio duże, by stwierdzić podejrzenie chorób czy wad genetycznych. W takim momencie ciąży nikt nie mówi już o embrionie. To jest dziecko, często zdolne do przeżycia, o ile tylko otrzyma pomoc medyczną.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj