Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Nowogrodzkiej nikt się tym Tuskiem nie przejmuje [OPINIA]

2 lipca 2021, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński
<p>Jarosław Kaczyński</p>/PAP
Jak przeprowadzić szybką zmianę władzy, by nie zakwestionowali jej politycy niechętni Tuskowi? Czy Trzaskowski pogodziłby kierowanie partią i zarządzanie miastem? Co jeśli przegrałby z Tuskiem wybory na szefa PO?

Parafrazując bohatera powieści „Lampart” Giuseppe di Lampedusy, można powiedzieć, że wiele się musiało zmienić, by wszystko zostało po staremu. Przypieczętować ma to najbliższy weekend. Prawo i Sprawiedliwość potwierdzi na swoim kongresie, że Jarosław Kaczyński pozostanie prezesem partii. Ale po raz ostatni – jak sam zastrzegał w wywiadach. Platforma Obywatelska planuje z kolei ujawnić scenariusz powrotu Donalda Tuska do krajowej polityki na sobotniej radzie krajowej.

Jest pewną ironią, że gdy z różnych stron słychać głosy o potrzebie odmłodzenia areny politycznej, wielu wyborców PO wygląda byłego premiera jak zbawienia, a sytuacja w PiS coraz wyraźniej pokazuje, że bez Kaczyńskiego prawica może się posypać. Presja na dopuszczanie do głosu młodszych generacji nigdy nie była jednak cechą charakterystyczną polskiej sceny partyjnej. Odmłodzenie lewicy w latach 90. polegało na tym, że Leszek Miller zastąpił Józefa Oleksego na fotelu szefa Socjaldemokracji Rzeczpospolitej Polskiej, choć był od swojego poprzednika młodszy o nieco ponad tydzień (obaj to rocznik 1946).

Podobny paradoks widać teraz w Platformie. Po odejściu Tuska do władzy stopniowo doszli „młodzi”: Borys Budka, Rafał Trzaskowski, Cezary Tomczyk, Marcin Kierwiński. Z perspektywy czasu efekty tej pokoleniowej przemiany wypadają raczej mizernie. Poparcie dla Koalicji Obywatelskiej spadło z ok. 30 proc. do mniej więcej 16 proc. Partii często zarzuca się nijakość, brak jasnej linii programowej i wizji na Polskę „po PiS” (tak chociażby wynika z badań jakościowych wyborców PO). Jednym z symptomów niezdecydowania było stanowisko PO w sprawie aborcji. przekonywał w lutym przewodniczący Borys Budka.

Kto odda stołek

Platforma od dawna szuka możliwości resetu, co w kontekście ostatnich zapowiedzi może oznaczać, że wróci „stare”. Najbardziej prawdopodobny scenariusz przewiduje, że Budka na radzie krajowej 3 lipca przekaże pałeczkę byłemu przewodniczącemu Rady Europejskiej. słyszymy w partii. ocenia inny działacz PO.

CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj