Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kiedyś Wielka Brytania kradła na całym świecie, teraz pomaga ludziom, którzy to robią"

8 października 2021, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielka Brytania
<p>Wielka Brytania</p>/Shutterstock
"Kiedyś Wielka Brytania sama kradła na całym świecie. Po upadku imperium przerzuciła się na pomaganie ludziom, którzy to robią" - mówi Oliver Bullough. 

W książce „Moneyland” pisze pan o kleptokratach, a w prawdziwym życiu był pan przewodnikiem „kleptocracy tours” - wycieczek śladami kleptokracji. Na czym one polegały?

Były to wycieczki autokarowe po Londynie, tyle że nie śladami najpiękniejszych zabytków, lecz posiadłości należących do kleptokratów. Musieliśmy przerwać na czas pandemii, ale zamierzamy do nich wrócić. Organizatorem jest Borys Borysowicz, działacz społeczny walczący z korupcją.

Jakie były najciekawsze punkty programu?

Moje ulubione to posiadłość Dmytro Firtasza, oligarchy ukraińskiego, który pracował z Gazpromem. W 2014 r. kupił on od naszego Ministerstwa Obrony Narodowej dawną stację metra Brompton Road niedaleko Harrodsa, która przez lata należała do resortu. Zapłacił 53 mln funtów. Budynek nadal jest pokryty charakterystycznymi kafelkami. Drzwi obok znajduje się druga rezydencja. U Firtasza był zawsze najlepszy ubaw, bo kiedy się podchodziło podziwiać budynek, domownicy dzwonili na policję. Druga atrakcyjna posiadłość to dom Andrieja Jakunina, syna Władimira Jakunina, przyjaciela Putina i byłego dyrektora rosyjskich kolei. Dom kosztował 23 mln funtów i znajduje się w bardzo ekskluzywnej dzielnicy Saint John’s Wood. Jest jeszcze drugi największy dom mieszkalny Londynu po Pałacu Buckingham, czyli znajdująca się w Highgate w północnym Londynie gregoriańska rezydencja Witanhurst. Należy ona do Andrieja Guriewa, byłego senatora rosyjskiego, ma 65 pokoi i kosztowała 50 mln funtów.

Ile jest takich posiadłości w Londynie?

Masa. Na każdej wycieczce robiliśmy pięć, sześć, i moglibyśmy organizować nowe wycieczki w nieskończoność. Ale przecież nie tylko Rosjanie i oligarchowie z byłych republik radzieckich mają wielomilionowe posiadłości w Londynie, lecz także Nigeryjczycy czy Saudyjczycy. Do mówienia o nich angażowaliśmy dziennikarzy i ludzi z organizacji pozarządowych walczących z korupcją, takich jak Global Witness.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj