Ze wszystkich sposobów, w jakie można było skrytykować pomysł Jarosława Kaczyńskiego na misję NATO w Ukrainie, Wołodymyr Zełenski wybrał ten najgorszy.
Prawie dwa tygodnie po konferencji przy ulicy Bankowej w Kijowie, na której omawiano plan polskiego wicepremiera, swoją opinię wyraził w rozmowie z rosyjską, niezależną prasą. Przyznał, że - podkreślił.
"Podczas wizyty prezydent Ukrainy nie był aż tak krytyczny"
Podczas wizyty premierów Polski, Czech i Słowenii prezydent Ukrainy nie był aż tak krytyczny i jednoznaczny. Nawet jeśli przedstawił swoje uwagi na spotkaniu, a mimo to „retoryka była kontynuowana”. Słów Kaczyńskiego nie kwestionował wówczas też szef rządu ukraińskiego Denys Szmyhal. Od początku pomysł misji wydawał się co najmniej iluzją, ale nikt ze strony ukraińskiej jednoznacznie go nie uśmiercił. Nawet off the record.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna