Dziennik Gazeta Prawana logo

"Płacimy cenę za milczenie. W Polsce ponad 20 proc. osób ma PTSD" [#RigamontiRazy2]

29 lipca 2022, 06:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maja Lis - Turlejska
<p>Maja Lis - Turlejska</p>/Dziennik Gazeta Prawna
"Wiele badań wskazuje na to, że w Polsce ponad 20 proc. osób ma PTSD. To skutek nienazwanych, nieuznanych, nieprzepracowanych traum w dużym stopniu związanych z historią" - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti psycholog kliniczny, prof. Maja Lis-Turlejska.

Wojna wzmacnia?

Nie! Jakim cudem ma wzmacniać?

Co cię nie zabije, to cię wzmocni - zna to pani, wszyscy znamy.

Wojenne przeżycia nie hartują. Nie potwierdzają tego żadne badania.

Powiedzenia są mądrością narodu.

Może jedynie coś racjonalizują. Polska doświadczyła w czasie II wojny światowej ogromnej traumy i trzeba patrzeć na tę wojnę, i na wojnę w ogóle, nie tylko jak na bitwę o Westerplatte, nad Bzurą czy Powstanie Warszawskie, lecz także na losy ludzi. Również, a może przede wszystkim na losy ludności cywilnej, która doświadczała i bombardowań, i głodu, i mordów, i gwałtu, i śmierci ojca lub matki, i braku pokarmu… W czasie II wojny światowej zginęło prawie 17 proc. obywateli Polski, w tym ok. 3 mln etnicznych Polaków zostało zamordowanych. Każdy z tych zamordowanych miał matkę, ojca, siostrę, brata, a więc należy założyć, że dla nich ta śmierć była traumą. Do tego miliony ludzi straciły domy, miliony przesiedlono. Jeśli więc patrzeć na ogrom cierpienia ludzi, to ono miało i ma wielkie zasięgi.

Holokaust, zagłada Żydów - to jest oś cierpienia w czasie II wojny światowej.

Obserwuję i badania, i literaturę, która powstała w związku z Holokaustem, i równocześnie widzę, że trauma wojenna Polaków w zasadzie nikogo nie obchodzi. Poza tym jest tak, że jeśli ludzie w Polsce ciągle czytają, słuchają, oglądają, że tylko Holokaust, tylko Żydzi ucierpieli w czasie wojny, może to być źródłem dużej frustracji. Ta frustracja powstaje również z tego powodu, że traumy nie zostały wypowiedziane, nazwane. Może to, co powiem, wyda się kontrowersyjne, ale uważam, że ogromne poparcie w 2015 r. dla partii Prawo i Sprawiedliwość było i nadal jest silnie związane z PTSD - z potraumatycznym stresem, z niezałatwioną sprawą cierpień wyniesionych z II wojny światowej. Żeby jednak się tym zająć, analizować, trzeba by zacząć nazywać, badać. Nieuznana trauma jest źródłem wielkiego cierpienia. Emocji związanych z lękiem, poczuciem bezsilności, także gniewem. Partie populistyczne odwołują się do tych emocji i oferują prosty obraz świata z podziałem na naszych - dobrych, i innych - złych.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj