Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Szwajcarzy Polaków ratują

15 stycznia 2009, 23:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Piasecki w DZIENNIKU
Marcin Piasecki w DZIENNIKU/Inne
Można powiedzieć brutalnie: sami państwo tego chcieli, biorąc tak ochoczo kredyty we frankach. A kursy walutowe mają to do siebie, że się zmieniają. Przez czas dłuższy zmieniały się w dobrą stronę, złoty się umacniał, raty topniały, że aż serce rosło. Ale państwo zapomnieli o ryzyku kursowym, a teraz, kiedy złoty dołuje, nie ma sensu zgrzytać zębami - pisze w DZIENNIKU Marcin Piasecki.

Bo sami z własnej nieprzymuszonej woli wdepnęliście na minę, która nazywa się światowy system walutowy.

Ale można też powiedzieć mniej brutalnie i po prostu prawdziwie. Decyzja o wzięciu kredytu we franku szwajcarskim była jak najbardziej racjonalną decyzją ekonomiczną. Różnica w kosztach kredytu walutowego i złotowego była - i wciąż w dużej części jest - tak gigantyczna, że nie było się nad czym specjalnie zastanawiać nawet w momencie, gdy ci bardziej ostrożni kredytobiorcy brali pod uwagę ryzyko kursowe. Co więcej, w moim przekonaniu frank przez kilka lat swojej dominacji na kredytowym rynku wykonał dobrą robotę, dając tysiącom ludzi możliwość spełnienia absolutnie podstawowej potrzeby - czyli własnego mieszkania. Ale to już inna historia.

Co robić teraz? Niestety, możliwości są niewielkie. Można oczywiście próbować na drodze negocjacji z bankiem próbować zniwelować efekt tzw. spreadu, czyli na przykład raty wpłacać już we frankach, a nie w przeliczeniu na złote po wysokim bankowym kursie. Ale ostrzegam: większość banków na to nie pójdzie. Odradzam za to zdecydowanie bardzo kosztowne pomysły typu przewalutowanie. Co więc najlepiej zrobić? Nic. Czekać. Na co? Na pomoc ze strony centralnego banku Szwajcarii. Bo, po pierwsze, jeszcze nie wszystkie banki zareagowały na ostatnią obniżkę tamtejszych stóp procentowych. Kiedy to zrobią, ulga w wielkości raty będzie widoczna. A po drugie, będą pewnie kolejne obniżki stóp w Szwajcarii, więc szansa na dalszy spadek oprocentowania frankowych kredytów jest duża.

Poza tym złoty w końcu musi odzyskać formę. Pytanie tylko kiedy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj