Dziennik Gazeta Prawana logo

Prywatyzujmy kopalnie

24 marca 2011, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Rożyński
Paweł Rożyński/Dziennik Gazeta Prawna
Ceny węgla szybko rosną, a kopalnie notują zyski, więc ich wartość jest teraz wysoka. To idealny czas, by je zrestrukturyzować i sprzedać. Rząd nie może ulec presji związków i zaprzepaścić szansy

Ministerstwo Skarbu jest na razie nieugięte. Potwierdza czerwcowy termin debiutu giełdowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej i szykuje sprzedaż akcji kolejnych firm. Ale spokojnie. Z górniczymi związkami nie przelewki. W 2005 r. związkowcy przekonali posłów, by przedłużyli przywileje emerytalne, przyjeżdżając do Warszawy z kilofami.

Kopalnie można było sprywatyzować dziesięć lat temu. To był czas koniunktury na węgiel, a spółki zostały oddłużone. Skończyło się na zapowiedziach. Teraz ceny znów są wysokie, do czego przyczyniły się katastrofa atomowa w Japonii, windująca ropę wojna w Libii i powodzie w Australii, czyli w kraju, który jest jednym z największych eksporterów węgla. Tylko w styczniu tego roku górnictwo miało blisko 2 mld zł przychodów (przed rokiem – 1,7 mld zł) i 341 mln zł zysku z podstawowej działalności. Najnowsze dane Ministerstwa Gospodarki nie uwzględniają przy tym najlepiej radzącej sobie prywatnej Bogdanki.

Związkowcy wiedzą, że przed wyborami podbrzusze rządu jest wyjątkowo miękkie. Będą demonstracje, transparenty, biadolenie o zabijaniu górnictwa. Mieliśmy przedsmak tego w Katowicach przed siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowego. Związkowcy domagają się gwarancji zatrudnienia na dziesięć lat i utrzymania przywilejów. To m.in. emerytura po dwudziestu pięciu latach pracy, barbórka, czternastka, deputaty węglowe, bony żywnościowe, a nawet tzw. piórnikowe, czyli dodatek na przybory szkolne dla dzieci. Spełnienie tych żądań przekreśliłoby prywatyzację, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zainwestuje w tak hojne wobec pracowników firmy, a jeśli to zrobi, to wiele nie zapłaci. Nie należy poprzestać przy tym na JSW, ale przygotować do prywatyzacji inne spółki: Katowicki Holding Węglowy i Kompanię Węglową. Kolejna rzecz to zwiększenie liczby oferowanych akcji. Planowane utrzymanie udziału Skarbu Państwa na poziomie 50 proc. to tylko utrwalenie status quo. W spółkach niewiele się zmieni. Za perspektywę przekazania akcji pracowniczych można znacznie więcej ugrać.

Sprzyjające okoliczności nie są dane na zawsze. Dlatego rząd i posłowie muszą być tym razem twardzi. Jeśli tak jak w 2005 r. nie będą, to znaczy, że powinni pomyśleć o innym zajęciu, bo do kierowania państwem i służby publicznej się nie nadają.

To już ostatni dzwonek na prywatyzację. Jak wyliczył NIK, przy obecnym tempie wydobycia węgla kamiennego w Polsce wystarczy do 2035 r. Z roku na rok rosnąć też będzie koszt wydobycia, a państwo pomagać kopalniom już nie może. W rządzie powinni sobie przypomnieć słynne pytanie Gorbaczowa: „Jeśli nie my, to kto, jeśli nie teraz, to kiedy?”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj