Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamiński: Nie podsłuchiwaliśmy Pitery

28 października 2009, 17:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Centralne Biuro Antykorupcyjne nie podsłuchiwało Julii Pitery" - zapewnił były szef CBA Mariusz Kamiński na procesie, jaki wytoczył minister w kancelarii premiera za jej słowa o "nielegalnych działaniach" Biura. "Rzeczywistość dopisała puentę do moich słów" - odpowiada Pitera.

W toczącym się od lutego 2008 roku procesie żąda od Julii Pitery . Kwestionuje jej wypowiedzi medialne, między innymi o jej podsłuchiwaniu; o opóźnianiu przez CBA z powodów politycznych zatrzymania oskarżonego o korupcję byłego ministra sportu z PiS Tomasza Lipca, o niezgodnych z prawem działaniach CBA w "aferze gruntowej" i w sprawie byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, zatrzymanej krótko przed wyborami w 2007 roku za przyjęcie łapówki od agenta CBA.

Mariusz Kamiński zaprzeczył przed sądem, by .

Pitera wnosi o oddalenie pozwu i podtrzymuje swe zarzuty o za rządów PiS. Powołuje się między innymi na śledztwa prowadzone w sprawie nieprawidłowości w operacjach CBA. Jej pełnomocnik mecenas Jerzy Naumann podkreśla, że swe wypowiedzi na temat CBA składała ona "w warunkach ochrony immunitetu poselskiego".

"CBA nie podsłuchiwało pani Pitery" - zapewniał Kamiński przed sądem. "Działania CBA nie były kierowane przeciw jakiejkolwiek partii politycznej. Naszą zasadą było, że każdy, niezależnie od barw politycznych, " - dodał. Powtórzył, że zarzuty postawione mu przez prokuraturę w sprawie "afery gruntowej" są bezpodstawne, a on sam "jest dumny z tej operacji".

" zostały poważnie naruszone wypowiedziami pozwanej" - mówił Kamiński. Przyznał, że zna Piterę od dawna, a nawe wspierał jej działalność.

"Skala pomówień i koszta, jakie zapłaciłem, były tak duże, że uznałem, że muszę dochodzić swych praw przed sądem" - dodał. Zapewnił, że proces nie ma podłoża politycznego. Pytany przez mecenasa Naumanna, czemu nie pozwał innych za krytykę Biura, odparł, że . Powołał się na tak zwany raport Pitery o CBA.

Julia Pitera podtrzymała przed sądem swe słowa o politycznych pobudkach akcji CBA. " - powiedziała, nawiązując do zarzutów dla Kamińskiego. "Wypełniając mandat posła, miałam obowiązek przestrzegania przed zagrożeniami, jakie widziałam" - dodała. Oświadczyła, że "na tym kończy swe zeznania" i nie będzie odpowiadać na pytania.

W grudniu 2007 roku Pitera - odpowiadająca za walkę z korupcją - przekazała premierowi Donaldowi Tuskowi swój raport o CBA. Głosił on, że to sejmowa komisja śledcza musi odpowiedzieć, czy CBA oddziaływało na politykę. Według raportu CBA zaczęło działalność bez "kluczowych aktów wykonawczych" i bez osób "znających pragmatykę służb specjalnych".

Raport powtarzał też inne, opisywane w mediach zarzuty wobec CBA.

Biuro odpowiedziało, że raport powtarzał wielokrotnie formułowane przez Piterę pomówienia i zawierał .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj