Dziennik Gazeta Prawana logo

Marszałek z PiS miażdży prezydenta

3 listopada 2009, 18:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lech Kaczyński przegra wybory, bo nie potrafił przejrzeć się w lustrze własnych ułomności - napisał na swoim blogu... polityk PiS. I to nie byle kto, bo wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Maciej Eckardt. Wytknął prezydentowi miałkość, partyjne uwikłanie i małostkowość.

"Lech Kaczyński " - pisze prosto z mostu Eckardt na swojej stronie eckardt.pl. I zaraz wyjaśnia, dlaczego. Jego zdaniem, prezydent nie zdobył nowego poparcia, a nawet więcej - stracił znaczną część dotychczasowego elektoratu "zdegustowanego , znaczonej , która powinna być obca głowie państwa".

Eckardt bardzo dokładnie wylicza porażki kadencji Lecha Kaczyńskiego: "Lech Kaczyński przegra, bo nie potrafił w porę . Przegra, bo nie ma już <ciągu> na twardego szeryfa z Warszawy, którym był jeszcze cztery lata temu. Przegra, bo nie wiadomo, co tak naprawdę pozostawia po swojej pięcioletniej kadencji".

Wicemarszałek z nadania PiS wskazuje też na , który przegrał walkę o reelekcję. "Obu nie udało się wypracować języka komunikacji ze współczesnym światem. Obaj grzęźli w personalnych utarczkach oraz infantylnej pamiętliwości. Obu nie udało się też zdystansować swojego urzędu do polityczno-partyjnej bieżączki, w którą niepotrzebnie się angażowali, stając na przegranej pozycji, bo pozycja prezydenta w polskich warunkach konstytucyjnych jest dość licha" - pisze.

Ale im dalej, tym ostrzej. Maciej Eckardt mówi wprost: I zaraz wyjaśnia, dlaczego, wyliczając listę wad prezydenta: "groteskowe uzależnianie podpisania traktatu lizbońskiego od wyników irlandzkiego referendum, toczenie trzeciorzędnych bojów o czwartorzędne sprawy, nadpobudliwa proamerykańskość, ". Wytyka też Lechowi Kaczyńskiemu sojusz z prezydentem Gruzji Micheilem

W PiS panuje oburzenie. - grzmią politycy partii Jarosława Kaczyńskiego. "Ten stos inwektyw i frustracji pan Eckardt mógł zachować dla siebie. Ktoś, kto powinien być lojalny wobec partii i prezydenta, nie powinien używać takiego języka politycznego. Dziwi mnie, że zachował się tak wobec obozu, który go wspierał. Zastanawiam się też, dlaczego ktoś, kto do tego stopnia nie utożsamia się z działaniami ugrupowania, tak chętnie korzystał w przeszłości z różnych propozycji" - mówi Tomasz Latos, poseł PiS.

Sam Eckardt nie rozumie zamieszania. Wyjaśnia, że tylko tłumaczy, dlaczego nie będzie już głosował na Lecha Kaczyńskiego. "Jeśli ten wpis nie wszystkim się spodobał, trudno - taki urok demokracji" - wyjaśnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj