Dwa lata programu Tarcza Wschód - projekt sojuszniczy
Podczas konferencji prasowej podsumowującej dwa lata programu Tarcza Wschód – czyli systemy fortyfikacji na wschodniej granicy – Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że "wielką misją” programu jest jego "potencjał odstraszania”.
Przypomniał że Tarcza Wcshód obejmuje zarówno granice z Rosją (obwodem królewieckim), Białorusią i Ukrainą.
Zaznaczył, że projekt ten "nie jest już projektem narodowym”, a stał się "projektem sojuszniczym” – przypomniał, że przy jego budowie pomagają m.in. niemieccy saperzy i dodał, że za niedługo będzie można mówić o kolejnych partnerach zaangażowanych w pomoc przy wzmacnianiu granicy wschodniej flanki NATO.
Szef MON podkreślił szczególną rolę unijnego mechanizmu SAFE w realizacji programu, co – jak zaznaczył – umożliwiło dołączyć do Tarczy Wschód prawie 30 dodatkowych projektów. Jak wymineiał, to m.in. systemy dronowe, antydronowe, systemy sztucznej inteligencji czy obrony cyber.
Wstępna gotowość do działań operacyjnych
Poinformował, że po dwóch latach "w wielu miejscach” osiągana jest już wstępna gotowość do działań operacyjnych.
Wicepremirer dodał, że na działania związane z zabezpieczeniem wschodniej granicy przeznaczono już około 10 mld euro.
Niedługo rusza konkurs na 1,5 mld zł dofinansowania placówek ochrony zdrowia - ogłosił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Środki - jak sprecyzował - mają pochodzić z Funduszu Medycznego, a konkurs będzie organizowany wspólnie z resortem zdrowia.
Już niedługo konkurs wspólny z ministerstwem zdrowia na miliard pięćset milionów złotych dofinansowania placówek ochrony zdrowia, np. szpitali w północno-wschodniej części naszego państwa - ogłosił Kosiniak-Kamysz, który uczestniczył w piątek w spotkaniu podsumowującym dwa lata programu "Tarcza Wschód”.
Szef MON sprecyzował, że środki te będą pochodzić z Funduszu Medycznego i mają zostać przeznaczone na rzecz bezpieczeństwa: rozbudowę infrastruktury chroniącej życie i zdrowie mieszkańców, pomagającej wojsku w otoczeniu opieką nad żołnierzami. To także - jak mówił - rozbudowa lądowisk, centrów interwencji błyskawicznej, szybkiego reagowania i sił ratunkowych.
Minister obrony przypomniał też, że jednym z "najbardziej kluczowych” priorytetów w strategii bezpieczeństwa Polski jest dalekie i precyzyjne rażenie, które ma za zadanie odstraszanie wrogów. Potrzebujemy więcej efektorów, czyli różnego rodzaju dronów, pocisków, różnego rodzaju sprzętu wojskowego, który będzie odstraszał przede wszystkim - podkreślił.
Po "Tarczy Wschód", operacja "Wschodni Miecz"
Kosiniak-Kamysz poinformował również o działaniach operacji "Wschodni Miecz”. To inwestycje w daleki, precyzyjny zasięg - tłumaczył szef MON, ogłaszając, że operacja ta, będzie rozwijana w ramach Tarczy Wschód.
Będziemy w ramach Tarczy Wschód rozwijać W'schodni Miecz”, który ma za zadanie odstraszanie, bo dalekie, precyzyjne rażenie i zdolności strategicznego rażenia są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa polskiego - zaznaczył polityk.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
