"Fakt" wrócił do problemów zdrowotnych Ludwika Dorna. Gazeta sugeruje, że operacja jego kolana mogła się nie powieść, bo marszałek Sejmu porusza się z coraz większym trudem. I nie rozstaje się z kulami.
"Fakt" przyglądał się cierpieniom Ludwika Dorna, gdy ten był na warszawskich obchodach upamiętniających zbrodnię katyńską. Gazeta pisze, że marszałek Sejmu o mały
włos nie przywrócił się na ziemię.
Od czasu operacji minęło już trzy tygodnie. Kolano powinno być w coraz lepszym stanie, a nie jest. Dorn wciąż porusza się o kulach, a na jego twarzy coraz częściej gości grymas bólu.
Widać, że przejście ledwie kilkunastu metrów sprawia mu duży problem. Czyżby operacja się nie powiodła? - pyta "Fakt". "Z nogą marszałka nie ma żadnych
komplikacji" - zapewnia rzecznik Dorna Witold Lisicki. - "Jednak jeszcze kilka tygodni będzie chodził o kulach" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl