Prokurator krajowy Marek Staszak nie ukrywa, że jest zażenowany. Oburzyły go pytania posłów komisji sprawiedliwości, którzy dziś zajmowali się niedawnymi przeszukaniami w domach członków komisji weryfikacyjnej WSI. "Mam nadzieję, że profesjonaliści nie będą pytali o coś, na co nie mogą otrzymać odpowiedzi" - powiedział. "Nie życzę sobie, żeby państwo oceniali posłów" - odparła posłanka PiS Marzena Wróbel.
Staszak nie odpowiadał na wiele pytań, zasłaniając się tajemnicą państwową. Także wiceszef ABW Jacek Mąka tłumaczył, że nie może odpowiadać na pytania.
Prokurator krajowy zapewniał jedynie, że działania są zgodne z prawem. Wspierał go Jacek Mąka. Obruszył się, gdy poseł PiS Antoni Macierewicz zarzucił, że przesłuchania dwóch członków komisji weryfikacyjnej to prowokacja byłych funkcjonariuszy WSI przy udziale ABW.
"Proszę mi wierzyć, że w świetle mojej wiedzy myli się pan" - odpowiedział wiceszef ABW. I dodał, że świadczy o tym "bogaty materiał". Jaki? Tego nie mógł już ujawnić.
W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali mieszkania Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka, członków komisji weryfikacyjnej WSI.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|