Dziennik Gazeta Prawana logo

Religa nie bronił stanowiska prezydenta

28 października 2008, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miała być wielka awantura i zamieszanie, bo marszałek Senatu Bogdan Borusewicz nie chciał zgodzić się na wystąpienia Zbigniewa Religi. Miał on jako reprezentant prezydenta bronić jego stanowiska podczas debaty w sprawie referendum o reformie służby zdrowia. Tymczasem prezydenta reprezentował ostatecznie minister Andrzej Duda, a Religa spokojnie wysłuchał jego wystąpienia.

Zdaniem Borusewicza, Religa jako poseł nie mógł występować w imieniu prezydenta, bo jest to sprzeczne z konstytucją. Podobnie uważał marszałek Sejmu Bronisław Komorwski."Poseł i senator są reprezentantami narodu, więc jest pytanie czy można reprezentować naród a jednocześnie władzę wykonawczą. Wydaje się, że nie" - twierdził Komorowski.

Do reprezentowania w pracach Senatu nad wnioskiem o referendum w sprawie ochrony zdrowia Senacie upoważnił Religę prezydent Lech Kaczyński. Marszałek nie zgodził się na to. Powołał się na artykuł konstytucji mówiący, że wykonywanie przez posła obowiązków pełnomocnika prezydenta łamie ustawę zasadniczą przez to, że jest rozumiane jako zatrudnienie w Kancelarii Prezydenta.

"Ubolewam, że akurat sprawa dotyczy pana Religi i nie jest to ocena jego kompetencji ani jego działalności, ale jest to sytuacja, w której marszałek Senatu musi zająć stanowisko" - podkreślił Borusewicz.

Szef Kancelarii Prezydenta Piotra Kownacki, uznał zarzuty marszałka za "absurdalne". Zdaniem prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, brak zgody Borusewicza, aby Religa reprezentował prezydenta, jest wyrazem "złośliwości i politycznej małości" marszałka Senatu. Jeszcze przed debatą w Senacie Kamiński mówił dziennikarzom, że nie wyobraża sobie, aby doszło do tak "haniebnego skandalu", jakim byłoby "niedopuszczenie do głosu reprezentanta prezydenta w Senacie".

"Szanuję posła Religę, szanuję Prezydenta, ale ponad nimi jest prawo" - ripostował Borusewicz.

Senatorowie PiS Piotr Andrzejewski oraz Ryszard Bender złożyli wniosek o udzielenie głosu profesorowi Relidze. Borusewicz odmówił jednak poddania wniosku pod głosowanie. Klub senacki PiS zapowiedział, że wystosuje do marszałka protest wobec jego decyzji w sprawie Religi i nadal będzie domagał się, by były minister zdrowia reprezentował w Senacie prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj