Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot gotów zrezygnować z komisji

15 stycznia 2009, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palikot gotów zrezygnować z komisji
Inne
Janusz Palikot nieoczekiwanie zmienia zdanie i jest gotów ustąpić ze stanowiska szefa komisji "Przyjazne Państwo". "Jeśli będzie taka konieczność, poproszę o przyjęcie mojej rezygnacji" - powiedział poseł PO. Czy to jego koniec? Niekoniecznie. Jeśli powstrzyma się od kontrowersyjnych wypowiedzi, znów będzie kierował swoją komisją.

"Jeśli będzie taka konieczność, sam poproszę komisję o przyjęcie mojej rezygnacji. Będę także wnioskował, aby nowym szefem został jej obecny członek, a nie ktoś z zewnątrz. Pracujemy od roku nad bardzo wieloma projektami i potrzebna jest ciągłość" - powiedział Palikot.

Poseł PO zaznaczył, że nie zamierza odchodzić z Platformy. "Ja kocham Platformę. Tylko PO gwarantuje, że antyeuropejska partia PiS nie dojdzie znów do władzy. Niezależnie od mojego poczucia krzywdy, uważam, że każdy polski patriota musi zrobić co się da, żeby powrót PiS do władzy zablokować" - dodał.

>>>Przeczytaj księgę obelg PiS według Palikota

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski przyznał, że przekonywał Palikota do ustąpienia. Jak informuje PAP, to część planu Platformy. Jeśli Palikot sam odejdzie, a na dodatek powstrzyma się przez jakiś czas od kontrowersyjnych wystąpień, jeszcze przed Wielkanocą mógłby wrócić na stanowisko szefa komisji.

"Wielkanoc, może nawet końcówka marca, myślę że to będzie dobry termin, żeby przywrócić Palikota. Odsunięcie go od kierowania komisją ma być przecież środkiem wychowawczym" - powiedział PAP jeden z polityków Platformy.

Oficjalnie o terminie powrotu Palikota politycy PO rozmawiać nie chcą.

Deklaracja Palikota nie zrobiła wrażenia na PiS. "Nie ma innego wyjścia i nikomu nie robi łaski. Przecież jeśli jest człowiekiem honoru i jeśli jako politykowi zależy mu na pracach komisji, dawno powinien był to zrobić" - powiedziała DZIENNIKOWI Jolanta Szczypińska.

"Co znaczą jego słowa <jeśli to konieczne, to zrezygnuje>? Stawia się w roli ofiary, stawia warunki. Dziwne, że w Platformie ma na to przyzwolenie. Tak samo zaskakujące, że premier przeprasza, karze swojego polityka, a on i tak nic sobie z tego nie robi - dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj