Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent i premier razem na szczycie Unii

17 lutego 2009, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent i premier razem na szczycie Unii
Inne
Premier i prezydent znowu lecą razem na szczyt Unii Europejskiej do Brukseli. Prawdopodobnie jednym samolotem. 1 marca spotkają się z innymi unijnymi przywódcami, by rozmawiać o walce ze światowym kryzysem gospodarczym - czytamy w DZIENNIKU.

poświęconym walce z kryzysem jako obserwator. ", raczej chce się dowiedzieć, co chce robić Europa z kryzysem. Na razie każdy kraj działa na własną rękę" - wyjaśnia szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. Jak zapewnia, żadnego dysonansu nie będzie.

Politycy PO, choć nie kryją zaskoczenia i nie widzą prezydenta na szczycie zbyt chętnie, to do sprawy podchodzą pojednawczo. "Prezydent nie uprzedzał pana premiera o wyjeździe na szczyt. Jesteśmy może nieco zaskoczeni, ale mamy nadzieję, że wszystko będzie przebiegać pomyślnie" - mówi DZIENNIKOWI wicepremier Grzegorz Schetyna.

Sam Donald Tusk deklaruje, że jeśli prezydent postanowi uczestniczyć w szczycie, to nie będzie stawiać żadnych przeszkód. "Odpukać, bo jeszcze opatrzność ma coś do powiedzenia, ale jeśli chodzi o nas, to " - żartobliwie nawiązał do kłopotów przy poprzednich szczytach.

>>> Jak prezydent nie dostał rządowego samolotu

Żartują także współpracownicy premiera. Jeden z nich na pytanie, czy do Brukseli prezydent i premier polecą jednym samolotem, odpisał: "Nie. Czterema".

>>> Lot do Brukseli: Dwie godziny bez słowa

Ale choć obaj politycy zapewne polecą razem, to nie wiadomo, czy uzgodnią wspólne stanowisko. "Będziemy chcieli wcześniej się z prezydentem porozumieć, by ustalić wspólną strategię" - zapowiada Grzegorz Schetyna. Tyle że już widać, że mimo iż z obu stron padają słowa o gotowości do spotkania, to żadna nie przejawia inicjatywy. Na razie wszystko rozbija się o brak zaproszenia.

>>> Premier gotów stawić się na każde życzenie prezydenta

"Wiadomo, jaka jest hierarchia. , niezależnie czy przed szczytem UE, czy po nim" - mówi premier.

Prezydent odbija piłeczkę: "Czy premier jest nieśmiałym chłopcem?" - odpowiadał na pytanie, czy wyśle zaproszenie do Tuska. Podkreślił jednak, że chce porozmawiać z premierem o kryzysie gospodarczym.

To na pewno będzie ciekawa rozmowa, bo . Premier zapowiada oszczędności, nie chce zwiększać deficytu budżetowego, co więcej - podtrzymuje wejście do strefy euro w 2012 r. jako strategiczny cel rządu. Prezydent nie tylko otwarcie podważa realność tej daty, ale w ogóle całą politykę gabinetu określa jako "neoliberalną". "To recepta, która może nawet była dobra, ale w latach 80." - nie krył krytycznego spojrzenia na rządowe plany.

Coraz bardziej też widać, że Lech Kaczyński nie ogranicza się do recenzowania polityki rządu. Zapowiedział . Zaproszeni na niego zostaną pracodawcy, związkowcy, samorządowcy, przedstawiciele banków i - jak podkreślał Lech Kaczyński - przedstawiciele rządu. Premier przyjął ten pomysł z rezerwą. "Jesteśmy świadkami takiej kreatywności prezydenta i liderów opozycji, a nawet powiedziałbym nadaktywności, w tym sensie, że każdego dnia pojawia się jakaś nowa idealna inicjatywa" - mówił Tusk.

>>> Lech Kaczyński zwoła społeczny szczyt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj