Dziennik Gazeta Prawana logo

Kudrycka: Muszę dbać o jakość usług

3 kwietnia 2009, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Nie czytałam książki Pawła Zyzaka, ale reaguję też na przykłady naruszeń ujawniane w mediach - mówi DZIENNIKOWI minister nauki Barbara Kudrycka. W czwartek podjęła decyzję, że Wydział Historyczny Uniwersytetu Jagiellońskiego zostanie skontrolowany przez Państwową Komisję Akredytacyjną. To właśnie na nim obronił pracę magisterską Paweł Zyzak, na kanwie której powstała kontrowersyjna biografia Lecha Wałęsy.


Barbara Kudrycka: Nie, ale reaguję również na przykłady naruszeń ujawniane w mediach. To właśnie na ich podstawie podjęłam decyzję o skierowaniu wniosku do Państwowej Komisji Akredytacyjnej.


Ja nie zleciłam kontroli, tylko wysłałam list do przewodniczącego PKA o rozważenie możliwości przeprowadzenia oceny. To była moja osobista decyzja. Pan premier dowiedział się dopiero po jej podjęciu.


Najpierw, zgodnie z procedurą, spotka się prezydium Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Jeśli podejmie taką decyzję, to zwróci się do dziekana Wydziału Historycznego UJ z prośbą o przygotowanie raportu samooceny. Powinien on dotyczyć tego, jak rada wydziału ocenia swoją jakość nauczania. Ten raport będzie podstawą do tego, czy kontrola PKA w ogóle przyjedzie. To będzie autonomiczna ocena PKA, czy na podstawie raportu samooceny przygotowanej przez UJ konieczna będzie wizyta komisji na uczelni.
Bo jeżeli rada wydziału powiedzmy, przyjmie jakieś rozstrzygnięcia, np. stwierdzi, że należy podjąć środki zaradcze, że metodologia i rzetelność przygotowywania prac w jakiejś części została naruszona, to być może wówczas nie będzie konieczności, by zespół oceniający przyjeżdżał.


Moja intencja i obowiązek są takie, by rada wydziału podjęła działania i przygotowując raport samooceny, stwierdziła, czy istnieje jakiś problem dotyczący rzetelności naukowej na wydziale historii UJ, czy nie.


Nie. UJ jest jedną z najbardziej prestiżowych i najlepszych uczelni w Polsce. W tym roku została zakwalifikowana w rankingach jako najlepsza polska uczelnia. Jeśli doszło do jakiejś wpadki przy pracy promotorskiej, to jestem przekonana, że UJ, który promieniuje na inne uczelnie swoją wysoką jakością, sam podejmie takie kroki, które pozwolą, by także inne uczelnie takie podejście do rzetelności naukowej realizowały. Zresztą przyznam, że chcielibyśmy, by historycy o znakomitym dorobku spotkali się i przedyskutowali problem warsztatu, metodologii nauk historycznych, szczególnie przy pisaniu prac magisterskich, dyplomowych.


PKA powstała właśnie po to, by dbać o jakość dydaktyki. Nam zależy na tym, żeby studenci, którzy studiują na różnych uczelniach mieli usługę edukacyjną najwyższej jakości. Za to odpowiada minister poprzez swój organ - PKA.


Każda praca, niezależnie od tego, z jakiej jest dziedziny, czy to jest biologia, matematyka, historia czy prawo, podlega weryfikacji m.in. przez PKA. I PKA nie może kwestionować tematu pracy, natomiast może oceniać jakość opieki promotorskiej, m.in. to, czy metodologia przygotowania tej pracy była odpowiednia. Zastrzeżenia jakie stawiali inni historycy - to wiem z materiałów prasowych - dotyczyły głównie anonimowych źródeł, na których opierał się autor. Sama objętość pracy nie może wyznacznikiem jej jakości.


Nie. Tutaj nie ma żadnych możliwości, żeby minister czy PKA pociągali kogokolwiek do odpowiedzialności. Nikt nie ma takich intencji.


Absolutnie nie! Nie stracą tytułów ani profesor, ani autor pracy. PKA może wydać zalecenia dotyczące jakości kształcenia, czyli wskazać, co trzeba zrobić, aby nie było problemów następnym razem.


Nie, ja myślę, że się zapiszę jako osoba, która bardzo dba o standardy dydaktyki. O takie standardy, które są realizowane zgodnie z najlepszą wiedzą przez pracowników dydaktycznych. Taki cel nam przyświeca także przy reformach, które przygotowujemy.
Natomiast ta sytuacja jest o tyle ważna, bo nam bardzo zależy na tym, aby przyszli nauczyciele historii, obecnie studenci, tacy jak pan Zyzak, uczyli dzieci i młodzież metodami, które są sprawdzone już w nauce. Nie bez powodu jest określona metodologia pisania prac naukowych. Naukowcy są od tego, by dbać o tę metodologię, jeśli opiekują się studentami czy doktorantami.


Ja nie wytyczam żadnej linii! Nie można też mówić tutaj o żadnej autocenzurze, nie mówimy tutaj o żadnym ograniczeniu tematów czy tematyki prac. Nie mówimy również o ograniczaniu wniosków czy opinii, które są budowane na faktach. Mówimy tylko o tym, co jest istotne przy tego typu pracach, czyli tylko o metodologii i warsztacie naukowym, którym każdy z profesorów posługuje się zapewne znakomicie i musi tego wymagać również od swoich podopiecznych.


Tak, oczywiście, wywiady to jedna z metod jakościowych. Ja wierzę, że samo środowisko historyków, autorytetów zaangażuje się w debatę o jakości i rzetelności pisania prac magisterskich. Chodzi o to, żeby też nie narażać studentów, autorów tych prac na ewentualną odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych i godności, chodzi o to, by autorzy prac, którzy są jeszcze na początkowym etapie rozwoju naukowego, nie narażali się na odpowiedzialność cywilną czy karną. To jest moim zdaniem też rola promotora, który powinien tak prowadzić studentów. Metodologia jest rzeczywiście bardzo ważna. Nade wszystko zaś chodzi właśnie o rzetelność naukową.


Nie. Jako naukowiec nie akceptuję takiej metody. W przypadku prac historycznych nie mogę się jednak wypowiedzieć, ponieważ nie jestem historykiem. Muszą na ten temat wypowiedzieć się historycy - w jakim procencie mogą być anonimowe oświadczenia, a w jakim procencie oparte na twardych dowodach czy materiałach archiwalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj