Zanosi się na prawdziwy dyplomatyczny skandal. Podczas gdy premier Władimir Putin będzie w Polsce, w Moskwie Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji zapowiedziała premierę książki o rzekomej polsko-nazistowskiej współpracy przeciw ZSRR.
Sytuacja właściwie wydawała się opanowana, kiedy SWR odwołała dziś prezentację. Wieczorem zmieniła jednak zdanie. "W Rosji była pewna kampania w ostatnich dniach, której nie chciałbym w tej chwili przed wizytą pana premiera oceniać, ale to trzeba też brać pod uwagę" - mówił Lech Kaczyński po ogłoszeniu informacji o odwołaniu prezentacji. Prezydent dodał też:
>>>Tusk ma cztery sprawy do Putina
SWR zapowiedziała kilka dni temu, że 31 sierpnia - czyli w dniu przyjazdu premiera Rosji Władimira Putina do Gdańska na uroczystości poświęcone 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej - opublikuje
Według SWR, Polska "nie odmówiłaby wspólnej wojny z Niemcami przeciwko ZSRR". Z oskarżeniami tymi wystąpił rzecznik służby, a jego wypowiedź przytoczyło radio Gołos Rossii.
Dziś SWR odwołała zapowiedzianą prezentację swojej książki. Początkowo podano, że przeniesiono ją na inny termin, ale nie podano daty. Polska strona odniosła wrażenie, że problem został na chwilę odsunięty na drugi plan, a prezydent celnie zakpił z SWR.
Skandal wisi więc na włosku.
Także kilka dni przed zbliżającą się wizytą Putina w Polsce poprzez podpisanie w 1934 r. polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy. Właśnie to - zdaniem autora filmu - było jedną z przyczyn zawarcia w 1939 r. paktu Ribbentrop-Mołotow.