"Nikt nie potrafi tak pięknie obiecywać jak Kazimierz Marcinkiewicz" - ironizuje polityk lewicy. I tym tłumaczy niezwykłą popularność byłego premiera. Bo opozycja wcale się nie zachwyca jego działalnością. I wręcz podkreśla - Marcinkiewicz jest sprawny w kreowaniu swojego wizerunku. Ale gdy przychodzi do konkretów, okazuje się, że ich nie ma - dodaje szef klubu parlamentarnego SLD.
Szmajdziński oszczędnie wypowiadał się o przyszłości Marcinkiewicza, bo - jak mówił - nie chce podpowiadać PiS, co ma teraz zrobić. Ale zdobył się na stwierdzenie, że były premier na pewno byłby lepszym ministrem oświaty niż lider LPR, Roman Giertych. A takie stanowisko wśród możliwych wymienił dziś premier Kaczyński. I zapewnił, że nie będzie on zostawiony samemu sobie po przegranych wyborach w Warszawie.
59 procent osób przepytywanych na zlecenie dziennika.pl chce, żeby Marcinkiewicz znowu był premierem. Przeciw jest 23 procent, a zdania na ten temat nie ma 18 procent ankietowanych.