Senat nie wprowadził żadnych zmian w ustawie, która daje prezydentowi prawo do ogłoszenia raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Nie przeszedł wniosek Platformy Obywatelskiej, żeby nowe prawo odrzucić w całości. Teraz prezydent sam sobie podpisze ustawę i w połowie stycznia ujawni nazwiska przestępców z armii.
Ustawa zezwala Lechowi Kaczyńskiemu na ujawnienie nazwisk tajnych agentów WSI, którzy łamali prawo. Spokojnie nie mogą też spać politycy, którzy doskonale wiedzieli o przestępstwach w Wojskowych Służbach Informacyjnych i nie próbowali nic z tym zrobić. Platformie Obywatelskiej nie udało się odrzucić ustawy w Senacie.
Antoni Macierewicz, który był likwidatorem WSI, zapowiadał, że raport zostanie odtajniony, jak tylko zacznie obowiązywać ustawa. Teraz czeka ona już tylko na podpis prezydenta. Wszystko
wskazuje na to, że raport ujrzy światło dzienne w połowie stycznia.
Przeciw temu ostro protestuje opozycja. SLD zapowiedziało wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl