Minister edukacji Roman Giertych jest prawdziwym wulkanem pomysłów. Ogłosił już maturalną amnestię, zapowiedział wprowadzenie religii na maturze, a teraz każe nauczycielom szukać uczennic w ciąży. Specjalne ankiety w tej sprawie trafiły już do szkół.
Dyrektorzy muszą je wypełnić do 8 stycznia. Ankiety rozesłano do szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Trzeba wyliczyć w nich, ile uczennic było w ciąży dwa lata temu, w zeszłym roku, i ile jest ich teraz. Ankiety przeanalizuje ministerstwo i na ich podstawie chce opracować specjalny raport.
Ale nauczyciele nie rozumieją, po co mają zbierać te dane - zauważa "Gazeta Wyborcza". Mówią, że takie informacje są w szpitalach, gdzie zaznaczany jest wiek każdej ciężarnej kobiety przyjmowanej na oddział. Inni z kolei ironicznie mówią, że jeśli ankiety mają być wypełnione rzetelnie, to resort edukacji powinien im zafundować aparaty USG.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz