Już wiadomo. Jan Rokita nie zamierza iść w ślady swojej żony i opuszczać Platformy Obywatelskiej. Polityk powtarza, że Polska potrzebuje naprawy, a tę najlepiej zacząć od swojej partii. Bo Rokita nie ukrywa, że w Platformie źle się dzieje.
Kiedy Nelly Rokita ogłosiła wszem i wobec, że opuszcza partię, część obserwatorów sceny politycznej sądziła, że to tylko zapowiedź odejścia jej męża. Ale Jan Rokita rozwiewa wątpliwości - on nie ma zamiaru odchodzić z Platformy.
Decyzję swojej żony ocenia jako akt o charakterze moralnym, a nie politycznym. Nelly Rokita mówiła, że to protest przeciw niszczeniu jej męża przez władze Platformy. Dziś Jan Rokita to potwierdza.
Jednak zapewnia, że zostanie i będzie naprawiał swoją partię. Rokita oskarża grupę Donalda Tuska i Grzegorza Schetyny o zawłaszczanie Platformy. I z tym chce walczyć. Podkreśla też, że w PO nie ma planu ścisłej współpracy z lewicą. A również tego argumentu użyła jego żona, odchodząc z partii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl