Komisja kościelna została utworzona, żeby zbadać akta księży pod kątem ich współpracy z komunistycznymi służbami PRL. I do końca nie wiadomo, czy dziś przegląda teczkę abp. Wielgusa. Ale jeśli nie dziś, to zrobi to pewnie wkrótce. Bo wieczorem zwrócił się do niej o to formalnie sam hierarcha.
Inną komisję - tylko do wyjaśnienia zarzutów pod adresem abp. - powołał Rzecznik Praw Obywatelskich. Janusza Kochanowskiego skłonił do tego list, jaki dostał od senatorów zbulwersowanych oskarżeniami "Gazety Polskiej" wobec nowego metropolity warszawskiego. Tygodnik twierdzi, że Stanisław Wielgus był świadomym współpracownikiem komunistycznych służb. Duchowny przyznał, że podpisał lojalkę, ale zastrzega, że nikomu nie wyrządził żadnej krzywdy.
W skład komisji RPO weszli: redaktor naczelny miesięcznika "Więź" Zbigniew Nosowski, historyk prof. Andrzej Paczkowski i ks. prof. Tomasz Węcławski. Nosowski, wchodząc do siedziby IPN, zastrzegł, że na razie nie będzie komentował tego, co zobaczy w materiałach dotyczących abp. Wielgusa.
Ingres, czyli formalne wstąpienie nowego metropolity na stanowisko, zaplanowano na 7 stycznia. Możliwe, że do tego czasu w internecie pojawią się materiały IPN na jego temat. Tak w każdym razie zapowiadała "Gazeta Polska".