Skąd milionowe kwoty wpływały na konto funduszu na wyspach Bahama? Na informacje z tego raju podatkowego na Oceanie Atlantyckim czeka gdańska prokuratura apelacyjna. Wszystko to po publikacji DZIENNIKA, który napisał o niejasnych interesach rodziny byłego premiera Leszka Millera.
Sprawa zaczęła się sześć lat temu, gdy synowa Millera założyła firmę Net Irena Miller, prowadzoną faktycznie przez syna byłego premiera. Po dwóch miesiącach firma pośredniczyła w sprzedaży części spółki CNT. Na tej transakcji Millerowie zarobili ponad milion dolarów. Środki na nią mieli z funduszu z wysp Bahama.
"Prokuratorzy chcą mieć pełną wiedzę, kto powierzył pieniądze funduszowi" - tłumaczy prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Jak dodaje, dopiero wtedy "będzie można określić, czy mamy do czynienia z przestępstwem - jak to zostało założone - czy też ze zwykłą transakcją biznesową".
Na razie wiadomo tylko tyle, że fundusz działa legalnie. Jego przedstawiciel został już przesłuchany na wyspach Bahama.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|