Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarze o Wildsteinie

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nagła dymisja prezesa TVP, Bronisława Wildsteina zaskoczyła wszystkich. A oto jak wczorajsze zmiany skomentowali znani dziennikarze.
Tomasz Lis, Polsat:

Dawałem Wildsteinowi czas do końca roku - pomyliłem się o dwa miesiące.Dlaczego ta dymisja była nieunikniona? Bo Wildstein, niezależnie od krytyki jego poczynań, był człowiekiem z poglądami na Polskę. Utożsamiał się z rządzącymi, ale u nikogo nie siedział w kieszeni. To przypieczętowało jego los, bo teraz obowiązuje w obozie rządzącym 100 procentowa lojalność: potrzebni są żołnierze, nie osoby myślące. Wildstein żołnierzem nie był.

Piotr Semka, "Rzeczpospolita":

W miejsce dziennikarza, który znany był ze swojej niezależności, ale który nigdy nie demonstrował jakiejś wrogości wobec PiS, został wprowadzony człowiek, który był politykiem i trudno podejrzewać, żeby łatwo z roli polityka się wycofał. Na pewno jest to bardzo niedobra zmiana, która telewizji nie naprawi. Jeśli jest to demonstracyjny gest, to skutki dla braci Kaczyńskich będą bardzo niedobre.

Monika Olejnik, Radio Zet, TVN:

O odwołaniu Wildsteina mówiło się już następnego dnia po powołaniu go na funkcję prezesa TVP. "Dymisjonowali" go już i Roman Giertych, i Andrzej Lepper. Dlatego i nie jestem, i jestem zaskoczona. Nie wiem bowiem, co się teraz takiego stało, że Wildstein musiał odejść. Jego następca, Andrzej Urbański jest człowiekiem, który zna się na telewizji, zna środowisko dziennikarskie i jest osobą koncyliacyjną. Widać skończyły się czasy rewolucjonisty.

Janina Paradowska, "Polityka":

Funkcja prezesa TVP jest funkcją polityczną w Polsce i wylatuje się z niej z powodów politycznych. Tak było i tak jest. Nie jestem ani zdziwiona, ani zaskoczona odwołaniem Wildsteina, jego odejścia chcieli Giertych i Lepper. Myślę, że tak samo niezadowolony był Jarosław Kaczyński, który ma w ogóle kłopot ze zrozumieniem mediów. Nie podobała mi się telewizja robiona przez Wildsteina. Nie pokazała nic ciekawego publicystycznie, pozbyła się dobrych ludzi, nie wykreowała nowych prowadzących programy.

Tomasz Sakiewicz, "Gazeta Polska":

Ta decyzja na pewno nie jest zaskoczeniem, dlatego że o odwołaniu Wildsteina mówiło się od kilku miesięcy. Ciekawa może być tylko zmiana sojuszy, bo według mojej wiedzy, jeszcze kilka miesięcy temu odwołania Wildsteina domagała się Samoobrona, a teraz była chyba najbardziej sceptyczna wobec tej decyzji. Z tego co wiem, na to co się stało, nałożyły się dwa rodzaje konfliktów: konflikt wewnątrz TVP, również między ekipą, którą przyprowadził Wildstein, i konflikt z PiS-em, ale polegający głównie na tym, że telewizja traciła sterowalność. Było tak, że nie do końca było wiadomo, kto podejmuje tam decyzje. Po części wynikało to z koalicyjnego charakteru Rady Nadzorczej, i to było coś z czym nie mógłby sobie poradzić żaden prezes, a po części wynikało też z takiej natury samotnika Bronisława Wildsteina, który chciał TVP prowadzić absolutnie po swojemu. Mając jednocześnie tylko cząstkę władzy. To usiało generować konflikty. Był też problem z oceną części programów TVP, która nie była wysoka. Nie przesądzam, czy to wina Wildsteina, czy tego, że tak naprawdę bardzo trudno znaleźć ludzi, którzy się naprawdę dobrze na telewizji znają. Doszedł też problem, jak poprawić programy TVP? To się przekładało na widownię programów i na ocenę polityków. Zobaczymy, jakim prezesem będzie Andrzej Urbański, jeśli to on ostatecznie otrzyma tę funkcję. A TVP wymaga ogromnych zmian, jeśli ma coś znaczyć.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj