Nie było wystawnego przyjęcia, toastów, brzęczących kieliszków z szampanem ani tłumu gości. Nawet tortu zabrakło. Poseł SLD Ryszard Kalisz swoje 50. urodziny świętował w gronie kilku znajomych... popijając piwo.
Przytulna knajpka w samym centrum Warszawy. To właśnie ją wybrał Ryszard Kalisz na swoje urodzinowe przyjęcie. Na stołach skromne przekąski i zimne piwo. Wokoło
jedynie znajomi i współpracownicy - donosi "Fakt".
Czyżby poseł SLD się wstydził, że właśnie stuknęło mu pół wieku? A może było tak skromnie ze względu na post? Nie, to przez oszczędność. Wystawne przyjęcie jest szykowane na drugą połowę marca. Ryszard Kalisz postanowił bowiem połączyć imprezę imieninową z urodzinową.
Czyżby poseł SLD się wstydził, że właśnie stuknęło mu pół wieku? A może było tak skromnie ze względu na post? Nie, to przez oszczędność. Wystawne przyjęcie jest szykowane na drugą połowę marca. Ryszard Kalisz postanowił bowiem połączyć imprezę imieninową z urodzinową.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl