PiS nadal jest podzielone w sprawie wpisania do konstytucji ochrony życia poczętego. Marszałek Sejmu Marek Jurek zarzuca swoim kolegom, że torpedują ten pomysł. Chodzi mu o ministra Przemysława Gosiewskiego, szefa klubu Marka Kuchcińskiego i posła Karola Karskiego - ujawnia DZIENNIK.
Spór miało załagodzić wtorkowe posiedzenie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Kompromis między zwolennikami a przeciwnikami zaostrzenia przepisów ma
dotyczyć art. 30 konstytucji - do zapisu mówiącego o niezbywalnej godności człowieka dopisano by, iż posiada on ją "od chwili poczęcia".
Zamiast zapowiadanej burzliwej dyskusji posłowie wysłuchali tylko monologu samego Marka Jurka. Przyznał on, że dostał pełnomocnictwa premiera, by znaleźć większość w Sejmie. I ostro zaatakował trzech kolegów klubowych, którzy jego zdaniem torpedują te zmiany. "Były podejmowane próby przez niektórych posłów, które miały na celu skompromitowanie tej idei, mam nadzieję, że to już więcej nie nastąpi " - relacjonuje wystąpienia Jurka jeden z posłów PiS.
Jurkowi chodziło o Przemysława Gosiewskiego, Marka Kuchcińskiego oraz Karola Karskiego. To oni popierali wniosek Platformy o poszerzenie składu komisji nadzwyczajnej do zmian w konstytucji o osiem osób. Zdaniem Jurka byłoby to równoznaczne ze spowolnieniem i zablokowaniem prac nad zmianami w konstytucji.
Dyskusji nie dało się uniknąć podczas wczorajszego posiedzenia komisji nadzwyczajnej. Jej większość chciała natychmiastowego zakończenia prac. Nieoficjalnie wiadomo, że już jutro marszałek chciał poddać sprawozdanie komisji pod głosowanie.
Zamiast zapowiadanej burzliwej dyskusji posłowie wysłuchali tylko monologu samego Marka Jurka. Przyznał on, że dostał pełnomocnictwa premiera, by znaleźć większość w Sejmie. I ostro zaatakował trzech kolegów klubowych, którzy jego zdaniem torpedują te zmiany. "Były podejmowane próby przez niektórych posłów, które miały na celu skompromitowanie tej idei, mam nadzieję, że to już więcej nie nastąpi " - relacjonuje wystąpienia Jurka jeden z posłów PiS.
Jurkowi chodziło o Przemysława Gosiewskiego, Marka Kuchcińskiego oraz Karola Karskiego. To oni popierali wniosek Platformy o poszerzenie składu komisji nadzwyczajnej do zmian w konstytucji o osiem osób. Zdaniem Jurka byłoby to równoznaczne ze spowolnieniem i zablokowaniem prac nad zmianami w konstytucji.
Dyskusji nie dało się uniknąć podczas wczorajszego posiedzenia komisji nadzwyczajnej. Jej większość chciała natychmiastowego zakończenia prac. Nieoficjalnie wiadomo, że już jutro marszałek chciał poddać sprawozdanie komisji pod głosowanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|