Zdaniem "Rzeczpospolitej", ma to być sposób na przekupienie koalicjantów PiS, by poparli forsowaną przez Zytę Gilowską reformę finansów publicznych i obniżenie składek rentowych.
Program ma być wprowadzany w życie przez siedem kolejnych lat. Znaczna część pieniędzy ma być przeznaczona na wyższe ulgi w podatku dochodowym, liczone na każde dziecko. Zmniejszyć ma się też składka na ZUS i Fundusz Pracy. Najpierw jednak rząd chce szerokiej debaty na ten temat.