Były premier Kazimierz Marcinkiewicz ma już dość pracy w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. "Praca w banku jest interesująca, ale nie bardziej niż robienie polityki" - mówi były premier. I, jak donosi "Rzeczpospolita", Marcinkiewicz chce wrócić na polityczne salony. Jak? Najpierw stworzy Centrum Atlantyckie, czyli ośrodek analizujący stosunki polsko-amerykańskie.
"Dzięki takiemu ośrodkowi Marcinkiewicz będzie mógł wrócić na polityczne salony" - mówią "Rzeczpospolitej" znajomi byłego premiera. Ale sam Marcinkiewicz twierdzi, że na razie chce jedynie poprawić nasze stosunki z USA. "Debata z Amerykanami jest zaniedbana, ograniczona głównie do wiz. Chcemy to zmienić" - mówi Marcinkiewicz.
Ale współpracownicy byłego premiera twierdzą, że Centrum Atlantyckie to jedynie pretekst do powrotu do polskiej polityki. Bo Marcinkiewicz ma już dość przerzucania papierków w banku. "Strategia byłego premiera jest bardzo dobra: dać od siebie odpocząć wyborcom, za granicą nabrać światowej ogłady i we właściwym momencie wrócić" - mówi "Rzeczpospolitej" polityk PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl