W dzisiejszych czasach trzeba uważać na słowa - mówił Kwaśniewski w TVN24. Twierdzi, że współczesna technika sprawia, że nikt nie może być spokojny o swoją prywatność. Ale nie odpowiedział konkretnie, czy dalej uważa, że IV RP go podsłuchuje. Właśnie w sprawie tych oskarżeń zaprosił Kwaśniewskiego do siebie premier Kaczyński.
"Nie ma powodów, by kwestionować słowa premiera" - mówił Leszek Miller, z którym także o możliwych podsłuchach rozmawiał Jarosław Kaczyński. Były premier Dodał, że po rozmowie czuje się bardziej spokojny.
O tym, że Kwaśniewski na pewno spotka się z premierem, rzecznik rządu Jan Dziedziczak poinformował dopiero dziś. Były prezydent na rozmowę stawił się punktualnie. Leszek Miller już wczoraj natomiast potwierdził, że przyjął zaproszenie Jarosława Kaczyńskiego.
Czego dotyczą rozmowy? Chodzi o wypowiedzi byłych polityków - obaj twierdzili, że Aleksander Kwaśniewski jest podsłuchiwany. Były prezydent oskarżył o to IV RP. Miller natomiast stwierdził, że informacje na ten temat dostał od służb, które miały założyć byłemu prezydentowi podsłuch.
Szef rządu w ubiegłym tygodniu wysłał do obu polityków list, w którym zaprosił ich na spotkanie do swojej kancelarii. Sam publicznie zapewniał, że ani Miller, ani Kwaśniewski nie są podsłuchiwani. Twierdził, że osobiście to sprawdził.