Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski z Wałęsą krytykują demokrację Kaczyńskich

13 października 2007, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Żyjemy w demokratycznym państwie prawa" - o ile ta deklaracja Aleksandra Kwaśniewskiego zaskoczyła gości konferencji o stanie demokracji, wypowiedź Andrzeja Olechowskiego rozwiała wątpliwości. "To demokracja drugiej świeżości" - powiedział dawny założyciel PO. "Bliźniacy to efekt naszej pracy. Ale się nie bójcie, z tym sobie poradzimy" - podsumował Lech Wałęsa.

Olechowski nie miał wątpliwości, że w Polsce z demokracją nie jest najlepiej. "Nie może być tak, że każdego można o coś oskarżyć" - grzmiał dawny założyciel Platformy Obywatelskiej. Tłumaczył, że konferencja w auli Uniwersytetu Warszawskiego ma udowodnić, że demokracja może jednak spełniać europejskie standardy.

Aleksander Kwaśniewski był w ocenie stanu państwa nieco łagodniejszy. Przypomniał, że w naszej najnowszej historii Polacy umieli się ze sobą porozumieć. Jako przykład wymienił Okrągły Stół, przy którym w 1989 roku zasiedli przedstawiciele komunistycznej władzy i demokratycznej opozycji. "Dziękuję Jarosławowi i Lechowi Kaczyńskim za aktywny udział w obradach Okrągłego Stołu" - mówił Kwaśniewski, ale zaraz dodał: "O historii trzeba myśleć bez amnezji, bracia Kaczyńscy o tym zapominają".

Był też ukłon w stronę Lecha Wałęsy. "Wiem, że Lecha Wałęsę można pokonać w wyborach, ale nie można pokonać na kartach historii" - mówił Kwaśniewski. I zapewnił, że debata nie służy powołaniu nowej partii, ale ma być zachętą do rozmowy, jak zrobić, żeby Polska była silna w silnej Europie.

"Wszystko co dobre, to ja, ja, ja... I chyba tak rzeczywiście prawie wyglądało" - ironizował z kolei Lech Wałęsa, wspominając swoją prezydenturę. "Byłem tak pewny, że nic mnie nie zatrzyma i mam 10 lat w ręku. Ale pycha i zarozumialstwo nie pozwoliło mi na 10 lat" - mówił były prezydent.

Oceniając dzisiejszą Polskę, Lech Wałęsa powiedział, że nie powinno się zdarzyć, by kryminaliści byli przy władzy. "To prawo wymyślili idealiści. Ale to kiepskie prawo. Polski nie może porównywać do żadnego państwa europejskiego, bo nie mamy takich standardów demokratycznych, jakie są tam od dziesięcioleci" - mówił były prezydent i dodał, że dziś potrzeba nam mądrego podziału, mądrych słów i programów, a nie walki o wolność.

Na koniec spotkania Kwaśniewski, Olechowski i Wałęsa, a także przedstawiciele środowisk akademickich i prawniczych, świata kultury i sztuki, europosłowie i liderzy partii opozycyjnych podpisali "Posłanie do polskiej opinii publicznej", w której zaapelowali o przestrzeganie w naszym kraju europejskich standardów demokratycznych.

A są nimi: poszanowanie wolności i godności człowieka, swobody wiary, przekonań i wypowiedzi. "Bezczynność oddali nas od naszych ideałów i marzeń, wyrzuci nas poza nawias wspólnoty europejskiej" - ostrzega dokument.

Przed rozpoczęciem konferencji premier Jarosław Kaczyński powiedział, że konferencję zwołały siły, które bronią Polski, jaka istniała do afery Rywina. Natomiast zarzuty, że demokracja w Polsce jest zagrożona, szef rządu uważa za śmieszne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj