Dziennik Gazeta Prawana logo

Szefowa MSZ lustruje od podszewki

13 października 2007, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polscy dyplomaci muszą składać oświadczenia lustracyjne na własnoręcznie wymyślonych formularzach. Bo Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ich wzór z ustawy, a dyrektor generalny w MSZ i tak domaga się oświadczeń.

Biuro kadr MSZ poinformowało, że każdy z lustrujących się sam ma sobie wybrać formę oświadczenia. A ci, którzy tego jeszcze nie zrobili, mają miesiąc, a potem muszą liczyć się z tym, że będą zwolnieni - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dziennik oskarża, że to skutek lustracyjnej obsesji minister Anny Fotygi. Dlatego ministerstwo wciąż jest zasypywane oświadczeniami z placówek zagranicznych. Nie podoba się to dyplomatom pracującym w resorcie od kilkunastu lat, nazywanych "korporacją Geremka". Twierdzą oni, że to sposób na pozbycie się niewygodnych pracowników.

Kolejnym sposobem ma być też cofnięcie niektórym osobom certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. Do maja Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego miała go odebrać 20 pracownikom resortu. A bez takiego certyfikatu trudno zachować pracę w MSZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj