Dziennik Gazeta Prawana logo

Setka dyplomatów oblała testy z języków obcych

13 października 2007, 15:09
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
By móc pochwalić się stopniem dyplomaty, urzędnik musi znać co najmniej dwa języki obce. I zdać z nich odpowiedni egzamin. A jeśli tego nie zrobi - MSZ ma wszelkie przesłanki, by go zdegradować. Odczuło to właśnie 113 dyplomatów pracujących w resorcie i na placówkach zagranicznych.

O co chodzi? O ustawę o służbie zagranicznej, która nakazuje dyplomatom poświadczenie znajomości języków. Jeśli testów nie zdadzą - MSZ co prawda nie musi ich wyrzucać z pracy, ale przesuwa ich na niższe stanowiska, co w praktyce oznacza, że przestają być dyplomatami w pełni tego słowa znaczeniu.

Dziwić może jedynie niefrasobliwość urzędników. Bo na zaliczenie egzaminów mieli... pięć lat, a mimo to tego nie zrobili. Bo właśnie od 2002 roku ustawa o służbie zagranicznej nakłada na dyplomatów wymóg poświadczania znajomości obcej mowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj