Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysokie koszty i zero odstraszania. Ekspert gromi Polskę za zakup dronów z USA

dzisiaj, 12:32
[aktualizacja 20 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wojskow Polskie drony MQ-9 Reaper MQ-9B SkyGuardian
Wysokie koszty i zero odstraszania. Ekspert gromi Polskę za zakup dronów z USA/Shutterstock
W grudniu 2024 r. Polska podpisała umowę na zakup z USA trzech dronów MQ-9B SkyGuardian za 310 mln dolarów. Samuel Nahins, były operator tych bezzałogowców, uważa, że to błęda decyzja. Wskazuje, że maszyny te mogą mieć ograniczoną przydatność we wschonioeuropejskich warunkach pogodowych, a tym bardziej w konfrontacji z przeciwnikiem dysponującym rozbudowaną obroną przeciwlotniczą, takim jak Rosja. Jego zdaniem za te same pieniądze można byłoby kupić tysiące ukraińskich konstrukcji – sprawdzonych w boju i relatywnie tanich – oraz wyszkolić setki operatorów. "Pokusie wydawania pieniędzy na drogie, dobrze znane amerykańskie platformy należy się oprzeć" – zaznaczył ekspert z USA.

MQ-9B SkyGuardian trafią do Polski w 2027 r.

MQ-9B SkyGuardian to produkowany przez firmę General Atomics duży dron rozpoznawczo-uderzeniowy dalekiego zasięgu, wykorzystywany m.in. do obserwacji i precyzyjnych ataków. Polska kupuje trzy takie bezzałogowce wraz z naziemnymi stacjami kontroli oraz pakietem szkoleniowym dla operatorów. Maszyny mają zostać dostarczone w 2027 r.

– MQ-9B to najnowocześniejsza technologia. Inwestujemy w sprzęt najwyższej jakości – mówił w grudniu 2024 r. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Samuel Nahins – "przelatał" na dronach MQ-9 Reaper, starszej wersji SkyGuardianów, 2700 godzin – przyznaje, że jest to zaawansowany technologicznie system. Jednocześnie uważa, że ich zakup był błędem wynikającym z instytucjonalnej bezwładności i zignorowania doświadczeń z wojny w Ukrainie.

Polska nie Afganistan, Rosja nie talibowie

Krytyczny artykuł Nahinsa o polskiej inwestycji opublikował Modern Warfare Institute działający przy West Point – elitarnej amerykańskiej uczelni wojskowej.

Były operator wskazuje, że drony MQ-9 projektowano z myślą o operacjach w suchym klimacie Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej, gdzie panowanie w powietrzu było pełne, a zachmurzenie niewielkie. Jego zdaniem w Polsce przez sporą część roku, zwłaszcza zimą, mogą być ograniczone w użyciu. Jak podkreśla, MQ-9 nie mogą startować przy znacznym zachmurzeniu, które w naszej części Europy występuje stosunkowo często.

Nahins zwraca też uwagę, że potencjalny przeciwnik Polski – Rosja – dysponuje rozbudowanym arsenałem systemów przeciwlotniczych, a także zaawansowanymi środkami walki elektronicznej zakłócającymi pracę dronów.

"W warunkach konfliktu, przy dużym zachmurzeniu i intensywnym oddziaływaniu systemów walki elektronicznej Reaper może nie przetrwać. Zostaje zestrzelony" – twierdzi Nahins. Wskazuje, że ograniczoną przeżywalność tych maszyn w starciu z nowoczesną obroną przeciwlotniczą pokazały niedawne działania USA przeciwko Iranowi. Według CBS News Amerykanie stracili tam 24 maszyny MQ-9 warte łącznie ponad 700 milionów dolarów.

Ekspert podkreśla także, że szkolenie operatora amerykańskich dronów jest kosztowne i długotrwałe. Osiągnięcie pełnej biegłości zajmuje około 18 miesięcy.

Nieodrobiona lekcja z Ukrainy

Nahins uważa, że najważniejszą lekcją płynącą z obserwacji wojny w Ukrainie jest to, że masa, szybkość produkcji i zdolność adaptacji wypierają dotychczasowy model bardzo drogich i długo wprowadzanych do służby platform, takich jak MQ-9.

Jak wskazuje, Ukraina produkuje sprawdzone w boju drony dalekiego zasięgu w cenie od 2 000 do 200 000 dolarów, czyli za 0,004–0,7 proc. kosztu amerykańskiej platformy. Jednocześnie operatorzy takich systemów mogą zostać wyszkoleni w ciągu kilku miesięcy.

"Polska wydała 310 milionów dolarów na trzy bezzałogowce, naziemne stacje kontroli i szkolenie operatorów. Ta sama kwota, przeznaczona na rozwój skalowalnej produkcji dronów w Polsce we współpracy z ukraińskim przemysłem obronnym, mogłaby zapewnić tysiące systemów uderzeniowych, wyszkolić setki operatorów i stworzyć bazę umożliwiającą szybkie zwiększenie produkcji w sytuacji kryzysowej" – uważa Nahins.

To nie środek odstraszania, to kosztowne zobowiązanie

Zdaniem amerykańskiego eksperta trzy MQ-9B SkyGuardian nie zwiększają znacząco potencjału odstraszania Polski, a raczej stanowią bardzo kosztowne zobowiązanie finansowe.

"Polska jest pierwszym państwem NATO na wschodniej flance, które pozyskało MQ-9. Powinna być ostatnim, które zrobiło to według tego modelu. W miarę jak wydatki obronne w Europie rosną, pokusa przeznaczania ich na drogie i dobrze znane amerykańskie platformy będzie duża. Tej pokusie należy się oprzeć" – podsumował Nahins.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj