O zdarzeniu prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek poinformowała w rozmowie z Radiem Gdańsk. Jak wyjaśniła, w jej prywatnym samochodzie poluzowane zostały śruby w dwóch tylnych kołach. Podczas weekendowej podróży auto zgubiło koło na drodze, po wcześniejszej jeździe autostradą. W pojeździe znajdował się mąż prezydent oraz trójka ich dzieci.
Śledztwo policji ws. auta prezydent Gdyni
Aspirant Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni potwierdził PAP, że w poniedziałek funkcjonariusze przyjęli oficjalne zawiadomienie dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. "W tej sprawie niezwłocznie podjęto czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego pełny obraz zaistniałego zdarzenia. Czynności nadal trwają. Zebrany dotychczas materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni celem dokonania oceny prawno-karnej oraz ustalenia dalszego toku postępowania" - poinformował asp. Kobiałko.
Policja proponowała prezydent Gdyni ochronę
W sprawie powołany ma zostać biegły, który oceni, czy do poluzowania śrub mogło dojść samoistnie. Prezydent Kosiorek ujawniła w rozmowie z rozgłośnią, że już wcześniej otrzymywała pogróżki, a policja zaproponowała jej przydzielenie ochrony.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
