Wojewoda we wtorek po południu przekazała najnowsze ustalenia dotyczące stanu poszkodowanych oraz procesu identyfikacji ofiar. Jak podkreśliła, proces rozpoznania ciał został zakończony.
Oczekiwanie na akty zgonu
"Wszystkie osoby, które zginęły w wypadku na Węgrzech, zostały zidentyfikowane. W przypadku trzech osób mamy już dokumenty potwierdzające. W przypadku dwóch osób jeszcze czekamy na dokumenty" - dodała. Ciała mają trafić do kraju tak szybko, jak to możliwe, po wystawieniu niezbędnych aktów zgonu przez służby konsularne.
18 osób w węgierskich szpitalach
Wojewoda przypomniała, że obecnie w węgierskich szpitalach w czterech miejscowościach przebywa 18 osób. Większość z nich wkrótce wróci do Polski. Decyzja o dokładnej dacie powrotu może zapaść w najbliższych dniach. Wybór środka transportu będzie uzależniony od stanu zdrowia rannych. "Lekarze będą podejmować decyzję, czy to będzie transport karetką Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, czy też na przykład samolotem CASA" - zaznaczyła wojewoda. Dodała, że część osób będzie wymagała transportu w pozycji leżącej. Pacjenci, których stan na to nie pozwala, pozostaną na razie w węgierskich placówkach.
Wsparcie dla ofiar wypadku i ich rodzin
Jak zapewniła Kubas-Hul, pacjenci oraz ich rodziny, którzy przebywają w węgierskich szpitalach, mają zapewnione wsparcie psychologiczne. Poinformowała, że psycholog, która pojechała we wtorek z jedną z rodzin, została na Węgrzech. Dodała, że jeszcze dziś wyjedzie kolejny samochód, żeby psycholog mogła przemieszczać się pomiędzy miejscowościami, gdzie znajdują się szpitale, w których są poszkodowani. "Jeżeli się okaże, że będzie potrzebna grupa psychologów, to ich wyślemy" - podkreśliła.
Bagaże zabezpieczone
Wojewoda poinformowała również o zabezpieczeniu bagaży osób, które przyleciały do Polski w poniedziałek wieczorem. Zostały one przejęte przez policję, a rodziny otrzymały instrukcje dotyczące ich odbioru.
Do wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1.00 na węgierskiej autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezőkeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medjugorje (Bośnia i Hercegowina).
Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, a 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to mieszkańcy województwa podkarpackiego. W poniedziałek wieczorem do Rzeszowa przyleciał samolot z Węgier z 21 poszkodowanymi w wypadku. Z tej liczby cztery osoby przebywają w rzeszowskich szpitalach.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską. (PAP)
huk/ mas/ agz/
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
