Rozmowy mają się rozpocząć o 18.30. Nie będzie na nich przedstawicieli strajkujących lekarzy. Będą za to pielęgniarki i związkowcy z "Solidarności" i OPZZ, a więc ci, którzy nie protestują. Powtórzy się więc sytuacja z piątku, kiedy to lekarze nawet nie rozpoczęli spotkania z ministrem Religą, gdy zobaczyli, że na rozmowy zaproszono też innych związkowców. Później w rozmowach z wicepremierem Gosiewskim medycy równie nie uczestniczyli.
Szef OZZL Krzysztof Bukiel twierdzi, że oficjalnie nic nie wie o planowanych na dziś rozmowach. "OZZL nie dostał od premiera Gosiewskiego żadnego zaproszenia w żadnej formie. Być może pan premier nie wie, czym jest OZZL, bo zawsze myli tę nazwę (...). Nasz związek na pewno nie został zaproszony i nie będzie się wpraszał" - powiedział Bukiel w wywiadzie dla RMF.
Jednak kilkadziesiąt minut później resort zdrowia poinformował, że lekarze są zaproszeni na wieczorne spotkanie. "Oficjalnie w imieniu wicepremiera Przemysława Gosiewskiego zapraszamy OZZL na poniedziałkowe rozmowy ze stroną rządową" - mówi rzecznik ministra zdrowia, Paweł Trzciński.
Lekarze chcą rozmawiać o swoich żądaniach bez obecności innych związkowców. Twierdzą, że wspólne rozmowy o pieniądzach doprowadzą do skłócenia pracowników służby zdrowia. Ale właśnie piątkowe zachowanie lekarzy jest krytykowane przez innych związkowców. Szefowa "Solidarności" służby zdrowia Maria Ochman jest zdziwiona, że medycy nie chcieli negocjować w Ministerstwie Zdrowia. Według niej, problemy polskiego lecznictwa trzeba rozwiązywać kompleksowo, a nie tylko z jedną grupą zawodową.
Pielęgniarki nazwały medyków samolubami. "Za miliard złotych poświęcili swoje koleżanki" - żaliła się w "Fakcie" Longina Kaczmarska, wiceszefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Ten miliard to kwota, jakiej na podwyżki jeszcze w tym roku domagają się medycy. Jeśli rząd się nie ugnie, OZZL zapowiada masowe zwolnienia lekarzy z pracy. Krzysztof Bukiel mówi, że taką decyzję podejmie kilkuset lekarzy w pięciu szpitalach. Nie zdradza jednak, o które placówki chodzi.