Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jestem przeraźony polską lustracją"

13 października 2007, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Słynny francuski filozof Alain Finkielraut był gościem debaty DZIENNIKA o lustracji i totalitaryzmie. Jego partnerem w dyskusji był Paweł Śpiewak, socjolog, polityk Platformy Obywatelskiej. Poglądy Finkielrauta są ostre i bezkompromisowe. Przez wielu Francuzów uważany za jedynego sprawiedliwego wśród intelektualistów, przez swoich adwersarzy bywa oskarżany o rasizm i autorytarne sympatie.

To dlatego, że nie waha się wyciągnąć nawet nieprzyjemnych wniosków z oczywistych przesłanek - mówią obrońcy. Jako pierwszy poparł kandydaturę Nicolasa Sarkozy’ego w niedawnych wyborach prezydenckich i jako pierwszy skrytykował postępowanie już wybranego szefa państwa. Zapraszając go do Polski chcieliśmy dowiedzieć się, czy rzeczywiście UMP, prezydencka partia, która wygrała niedzielne wybory do Zgromadzenia Narodowego, jest naturalnym partnerem polskiej prawicy w zjednoczonej Europie. Wiedzieliśmy, że rozmowa o bieżącej polityce może być burzliwa. Nie spodziewaliśmy się jednak, że skupi się ona nie na Francji, lecz na Polsce, i że jej głównym tematem stanie się lustracja.

"Jestem przerażony ostatnią kampanią lustracyjną" - powiedział Finkielkraut w pierwszych zdaniach swojego wystąpienia. "Nosi ona wszelkie cechy działania totalitarnego". Zastrzegł, że nie jest przeciwny rozliczeniom z komunizmem i że nie kwestionuje prawa ludzi skrzywdzonych przez dawny system do poznania i upublicznienia prawdy. Otwarcie archiwów bezpieki w zupełności jednak by wystarczyło do osiągnięcia tego celu.

Zło lustracji nie polega bowiem zdaniem Finkielkrauta na demaskowaniu donosicieli, lecz na automatyzmie orzekania o winie. Nasz gość podkreślił, że prawda musi być kompletna, co sprawia że składają się na nią nie tylko rzeczy oczywiste, lecz również mnóstwo niedomówień i dwuznaczności. Poznanie prawdy o polskim komunizmie nie jest zatem możliwe na skróty, na podstawie dwuwartościowych deklaracji "byłem, nie byłem tajnym współpracownikiem. Stwierdzenie, kto rzeczywiście był w czasach komunizmu szują, jest możliwe tylko na podstawie dokumentów dotyczących konkretnej osoby - donosów, które pisała i które pisano na nią.

Widzowie, którzy siedzieli nie tylko na fotelach, lecz także schodach w audytorium Biblioteki Narodowej, zareagowali gwałtownie. Zwracali uwagę, że komunistyczni donosiciele muszą zostać nie tylko ujawnieni, lecz także ukarani. Nie obyło się bez stwierdzeń, że w kwestii naszych rozliczeń z przeszłością cudzoziemcy nie powinni się wypowiadać, tak samo jak Polacy nie powinni wypominać Francuzom bezkarności tysięcy osób kolaborujących z rządem Vichy.

Paweł Śpiewak, partner Finkielkrauta w poniedziałkowej debacie, odpowiedział mu, że powszechny dostęp do akt bezpieki jest warunkiem rozliczenia komunistycznej przeszłości. Według niego, jeśli nie otworzymy archiwów, nigdy nie zrozumiemy totalitaryzmu. Donosicielstwo jest podstawą, na której opierał się nie tylko polski komunizm, lecz wszystkie tego typu systemy. Śpiewak zwrócił uwagę na szokujący przypadek Władysława Bartoszewskiego, na którego w ciągu 45 lat komunizmu donosiło prawie pół tysiąca ludzi. "Około 300 z tych osób ciągle żyje. Od żadnej profesor Bartoszewski nie doczekał się zwykłego <przepraszam> - powiedział Śpiewak.

Odpowiadając na padające z sali głosy domagające się ukarania komunistycznych agentów, francuski filozof stwierdził, że problemem poważniejszym niż rozliczenie przeszłości jest dla Polski obecna działalność - jak stwierdził - klerykała, nacjonalisty i ksenofoba, który został ministrem edukacji narodowej. Swój sprzeciw wobec lustracji Finkielkraut osadził także w szerszym filozoficznym kontekście.

Dwuwartościowa logika oświadczeń lustracyjnych jest według niego typowa dla każdego myślenia totalitarnego, opartego na postrzeganiu świata w kategoriach zła lub dobra, poglądów słusznych lub błędnych, sprzymierzeńców lub wrogów. Jest to sposób myślenia szczególnie atrakcyjny dla ludzi młodych, którzy przejawiają według Finkielkrauta naturalną skłonność do czytelnych i rewolucyjnych rozwiązań. To dlatego zagrożenie totalitaryzmem jest ciągle aktualne.

Paweł Śpiewak zwrócił uwagę naszego francuskiego gościa, że zakażeniu totalitarnym dualistycznym myśleniem uległy obie strony polskiego sporu o lustrację. "Przez ostatnie piętnaście lat" - powiedział Śpiewak - "<Gazeta Wyborcza> odbierała prawo udziału w debacie publicznej każdemu, kto bronił lustracji. Stworzyło to pozbawiony rzeczywistych ideologicznych podstaw podział wewnątrz obozu dawnej "Solidarności oraz doprowadziło jego antylustracyjną część do moralnie i politycznie ryzykownego aliansu z ludźmi dawnego systemu".

Sprowadzając Finkielkrauta DZIENNIK dokonał przełomu w polskim sporze o lustrację, podnosząc go z poziomu personalnego sporu do rangi filozoficznej debaty. Przez ostatnie osiemnaście lat argumenty w tym sporze nie uległy zasadniczym zmianom. Zwolennicy lustracji przedstawiali ją jako warunek budowy rzeczywistej demokracji, przeciwnicy - jako wstęp do faszystowskiej dyktatury.

Finkielkraut pozornie dołączył do obozu przeciwników. W odróżnieniu od nich opowiedział się jednak za szerokim otwarciem archiwów i - co ważniejsze - odwołując się do rzetelnej filozoficznej analizy pokazał, na czym związek między lustracją a totalitaryzmem miałby polegać. Z Pewnym zaskoczeniem dowiedział się od Pawła Śpiewaka, że nie tylko zwolennicy lustracji są bliscy osunięcia się w totalitarną mentalność. My zaś przekonaliśmy się z jak dużym zainteresowaniem i zaniepokojeniem polskie spory polityczne obserwowane są za granicą.

Pełny zapis prowadzonej przez Macieja Nowickiego debaty w najbliższym numerze "Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj